Gwiazda UFC szuka kolejnego rywala. Michał Oleksiejczuk chętny na walkę

4 godzin temu


Wielka gwiazda organizacji UFC szuka dla siebie kolejnego rywala. Michał Oleksiejczuk jest chętny na pojedynek z byłym pretendentem do pasa mistrzowskiego.

Paulo Costa opublikował ostatnio wpis, w którym jasno dał do zrozumienia, iż szuka już kolejnego rywala, co rozpaliło wyobraźnię fanów. Warto odnotować, iż nie tak dawno Brazylijczyk zadebiutował w kategorii półciężkiej, robiąc to w imponującym stylu, jako pierwszy pokonując niepokonanego wcześniej Azamata Murzakanova. To zwycięstwo od razu ustawiło go w zupełnie nowym miejscu, bowiem przestano na niego patrzeć jako zawodnika szukającego formy, ale świetnie zapowiadającego się pretendenta.

Na jego słowa dotyczące poszukiwań rywala zareagował dziś Michał Oleksiejczuk, który rzecz jasna zgłosił chęć walki. Podkreślić należy, iż Polak nie rzucił pustego wyzwania, a bardziej zaznaczył, iż chciałby takiego starcia, ale musi jeszcze zapracować na nie sportowo.

Tutaj pojawia się jednak problem, który polega jednak na czymś znacznie większym niż ranking czy seria zwycięstw. Otóż Oleksiejczuk aktualnie rywalizuje w kategorii średniej, którą Costa, na co wszystko wskazuje, opuścił już na dobre. To sprawia, iż choćby przy kolejnych wygranych Michała zestawienie tej walki byłoby bardzo trudne do zrealizowania.

Ja bym chciał z tobą zawalczyć, ale jeszcze muszę wygrać kilka walk.

– napisał Michał Oleksiejczuk w serwisie „X”.

Ja bym chciał z Tobą zawalczyć, ale jeszcze muszę wygrać kilka walk.

— Michal Oleksiejczuk (@oleksiejczukufc) May 1, 2026

ZOBACZ TAKŻE: „Nie sądzę.” Chimaev odpowiada na skandaliczne słowa rywala

Różnica kategorii wagowych w UFC to nie tylko liczby, ale też zupełnie inne zestawienia i plany organizacji. Tym samym potencjalny pojedynek pozostaje raczej ciekawą wizją niż realnym scenariuszem na najbliższe miesiące. Co prawda „Borrachinha” okupuje 14. pozycję w rankingu dywizji średniej, natomiast zdaje się, iż niebawem zostanie on usunięty z tej klasyfikacji, a jego nazwisko będzie widnieć już jedynie w rankingu dywizji półciężkiej.

Świetna seria Oleksiejczuka

Warto odnotować, iż „Husarz” jeszcze niedawno znajdował się w trudnym momencie kariery, notując trzy porażki z rzędu. Co istotne, były to przegrane z bardzo solidnymi rywalami, a dodatkowo jako iż Michał jest zawodnikiem walczącym niezwykle widowiskowo – UFC nie miało żadnego interesu w rzuceniu mu kłody pod nogi.

Co jeszcze bardziej istotne Oleksiejczuk się nie załamywał, a wręcz się odkuł trzema zwycięstwami z rzędu. Jego ostatnie występy nie tylko po raz kolejny pokazały jego ofensywny styl i zdolność do kończenia walk przed czasem, ale pokazały również, jak się on rozwinął jako zawodnik. To z kolei naturalnie jest owoc współpracy z Fighting Nerds.

ZOBACZ TAKŻE: Freak fighter pewny swego. Takie słowa wypowiedział o Karasiu

Dzięki tej serii jego nazwisko zaczęło pojawiać się w coraz poważniejszych kontekstach. Coraz głośniej mówi się o tym, iż Polak może stanąć do walki wieczoru gali UFC w Baku, w Azerbejdżanie. Potencjalnym rywalem miałby być Abus Magomedov, zawodnik znany fanom także z występów w KSW. Taki pojedynek miałby sens sportowy – obaj są w podobnym miejscu kariery, a zwycięstwo mogłoby jednego z nich wynieść na zupełnie nowy poziom w dywizji średniej. Dla Oleksiejczuka byłaby to również szansa na potwierdzenie, iż jego seria nie jest przypadkiem, a realnym wejściem do czołówki.

Paulo Costa kontra… Błachowicz?

Tymczasem Brazylijczyk znajduje się już na innym etapie. Costa, który w przeszłości walczył o pas kategorii średniej z Israelem Adesanyą, dziś jest sklasyfikowany jako numer 7 w rankingu wagi półciężkiej. To automatycznie, biorąc pod uwagę jeszcze styl jego ostatniego triumfu, oznacza, iż jego kolejna walka będzie kolejnym dużym starciem. UFC raczej nie zestawi go z zawodnikiem spoza ścisłej czołówki po tak dobrym występie z Murzakanovem.

W tym kontekście pojawia się bardzo interesująca opcja z polskiej perspektywy. Niewykluczone, iż kolejnym rywalem Costy mógłby zostać Jan Błachowicz. Były mistrz UFC w tej chwili przechodzi proces regeneracji po operacji, która była konieczna po kontuzji odniesionej pod koniec przygotowań do walki z Bogdanem Guskovem na gali UFC 328. jeżeli jednak wszystko pójdzie zgodnie z planem, Błachowicz powinien wrócić do oktagonu za parę miesięcy.

ZOBACZ TAKŻE: Cezary Oleksiejczuk mocno o mistrzu KSW. Nie gryzł się w język

Costa ma już za sobą krótki odpoczynek, więc patrząc na jego chęci, naturalne byłoby zestawienie go z kimś, kto wraca i też potrzebuje dużego nazwiska. Taki polsko-brazylijski pojedynek miałby ogromny potencjał sportowy i marketingowy. Starcie byłego mistrza z rozpędzonym Brazylijczykiem mogłoby wyłonić kolejnego pretendenta do tytułu w kat. do 205 funtów. Na razie to jednak scenariusz, o którym za wiele się nie mówi, choć zdecydowanie warto mieć go na radarze.

Idź do oryginalnego materiału