Flick totalnie zaskoczył po kompromitacji Barcelony. Co za słowa

1 godzina temu
- Czasem to dobrze, żeby takie coś przyszło w dobrym momencie - powiedział m.in. Hansi Flick, trener FC Barcelony po wielkiej kompromitacji jego zespołu w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla. Ponadto niemiecki szkoleniowiec został zapytany, czy to jego najtrudniejszy dzień jako trener Dumy Katalonii.
FC Barcelona skompromitowała się w pierwszym meczu półfinałowym Pucharu Króla i przegrała na wyjeździe aż 0:4 (0:4) z Atletico Madryt, praktycznie tracąc szanse na awans do finału. Gole dla zwycięzców zdobyli: Eric Garcia (6. samobójcza), Antoine Griezmann (14.), Ademola Lookman (33.) i Julian Alvarez (45.+2.). W 52. minucie gola zdobył Pau Cubarsi, ale po długiej, prawie siedmiominutowej analizie, został odwołany z powodu spalonego. Przy pierwszej bramce dla gospodarzy fatalny błąd popełnił bramkarz Joan Garcia. Goście kończyli mecz w "10" bo w 86. minucie czerwoną kartkę otrzymał Eric Garcia.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki mocno do Papszuna: Wiemy, iż jesteś szefem, ale idź i zobacz młodzież Legii



Po fatalnym meczu w wykonaniu FC Barcelony głos zabrał jej trener Hansi Flick. Był bardzo rozczarowany. - Nie graliśmy dobrze w pierwszej połowie, także jako drużyna, więc to normalne... Nie graliśmy jako zespół. Dystans między każdym z naszych piłkarzy był zbyt duży. Myślę, iż nie presowaliśmy tak, jak chcieliśmy. W pierwszych 45. minutach była to dla nas świetna lekcja. Czasem to dobrze, żeby takie coś przyszło w dobrym momencie. Być może dziś jest dobry moment - powiedział Hansi Flick, cytowany przez fcbarca.com.


- Ostatecznie, chcę powiedzieć, iż druga połowa była dużo lepsza i mamy jeszcze jeden mecz. A my będziemy walczyć o awans. Mamy dwie połowy i możemy wygrać każdą z nich 2:0 i to jest nasz cel. Będziemy o to walczyć, potrzebujemy naszych kibiców w domu na stadionie i zobaczymy, co się wydarzy - dodał.
- Kiedy powiem, iż jestem rozczarowany zespołem, to nie będzie to prawda, bo jestem naprawdę dumny z mojej drużyny. Może nie z pierwszych 45 minut dzisiaj, ale w tym sezonie. Wiecie, jak wiele kontuzji mamy, jak wielu zawodników jest poza grą. Cały sezon tak wygląda. A my zawsze się dostosowujemy do tego, jakoś tym zarządzamy. To też jest część tej gry, iż się przegrywa. Dziś to było... To była ciężka porażka. Tak już jest, ale ostatecznie jestem dumny z mojego zespołu i... wrócimy! Dziś musimy zaakceptować tę lekcję i się poprawić - podkreślił.
Czy to dla Flicka najtrudniejszy dzień jako trenera FC Barcelony?
Później niemiecki szkoleniowiec został zapytany, czy to jest jego "najtrudniejszy dzień" jako trenera FC Barcelony. - Najgorszy dzień był z Interem. To był najgorszy dzień. Teraz mamy szansę, żeby wrócić. Wiemy, iż nie będzie łatwo, ale ruszymy po to - podkreślił.



Rewanżowy mecz półfinałowy odbędzie się we wtorek, 3 marca. Gdyby Barcelonie udało się odrobić straty i awansować do finału, byłby to comeback porównywalny do tego z 2017 roku, kiedy Duma Katalonii przegrała w 1/8 finału Ligi Mistrzów na wyjeździe z PSG 0:4, a potem wygrała 6:1 i awansowała do ćwierćfinału.
Finałowym rywalem Atletico Madryt lub FC Barcelony będzie zwycięzca dwumeczu: Athletic Bilbao - Real Sociedad. W pierwszym meczu Athletic Bilbao przegrało u siebie 0:1 (0:0). Rewanż obędzie się w środę, 4 marca.
Zobacz także: Oto rywale Polaków. Eksperci mówią jednym głosem po losowaniu Ligi Narodów


Relacje na żywo z meczów FC Barcelony na Sport.pl i w aplikacji mobilnej Sport.pl LIVE.
Idź do oryginalnego materiału