Flamengo wygrało Copa Libertadores. Przeszli do historii

2 godzin temu

Zakończyły się rozgrywki Copa Libertadores 2025. W ich finale zmierzyły się dwie brazylijskie drużyny: Palmeiras i Flamengo. W składach obu ekip mogliśmy obejrzeć zawodników dobrze znanych w Europie. Ostatecznie po golu jednego z nich wygrało Flamengo, dla którego był to czwarty triumf w tych rozgrywkach, co czyni je najbardziej utytułowanym w nich brazylijskim klubem.

Brazylia zdominowała w ostatnich latach rozgrywki Copa Libertadores. Drużyny z kraju kawy nieustannie sięgają po puchar od 2019 roku. Ostatnim zwycięzcą spoza Brazylii było River Plate, które w 2018 roku pokonało w finale Boca Juniors. Od tamtej pory na siedem rozgrywanych finałów, aż pięć rozstrzygało się między drużynami z Brazylii. Po jednym razie w finale znalazły się River Plate i Boca Juniors.

Dotychczas nikt z Brazylii nie wygrał Copa Libertadores więcej niż trzy razy. W kręgu trzykrotnych zwycięzców znajdowały się Sao Paulo, Santos, Gremio, a także finaliści z tego roku, czyli Palmeiras i Flamengo. Na zwycięzcę starcia na Estadio Monumental w peruwiańskiej Limie nie czekał zatem tylko puchar, ale także miano najbardziej utytułowanej brazylijskiej drużyny w historii tych rozgrywek.

Gol Danilo dał Flamengo czwarty puchar

W składach obu ekip mogliśmy ujrzeć nazwiska znane z występów w przeszłości na europejskich boiskach. W wyjściowym składzie Palmeiras znaleźli się m.in. Gustavo Gomez, który spędził jakiś czas w Milanie, Andreas Pereira znany m.in. z występów w Manchesterze United, czy niewypał transferowy Barcelony – Vitor Roque. We Flamengo zagrali m.in. Alex Sandro, Danilo, Jorginho, Erick Pulgar, który spędził kilka lat na boiskach włoskiej Serie A czy Samuel Lino, który do lata grał jeszcze w Atletico. Ich trenerem jest Filipe Luis, który wygrał już Copa Libertadores w barwach Fla w 2019 roku, wówczas jako zawodnik.

W meczu było mnóstwo walki, jednak lepsze wrażenie sprawiali podopieczni Filipe Luisa. Obie drużyny stworzyły sobie doskonałe okazje do zdobycia bramek, jednak strzelcem tej jedynej był obrońca Flamengo Danilo. Były zawodnik FC Porto, Realu Madryt, Manchesteru City czy Juventusu w przeszłości wygrywał już Copa Libertadores. Miało to miejsce w 2011 roku, kiedy grał w Santosie. Jego drużyna wygrała wówczas z Penarolem 2:1, a obrońca strzelił drugiego gola. Tym razem historia się powtórzyła i jego gol głową po dośrodkowaniu z rzutu rożnego z 67. minuty dał zwycięstwo Flamengo.

Danilo rose high enough to lift @Flamengo_en to a fourth CONMEBOL #Libertadores title!

#GloriaEterna pic.twitter.com/x50Y9p8cNF

— CONMEBOL Libertadores (@TheLibertadores) November 30, 2025

Fla stało się tym samym najbardziej utytułowanym brazylijskim klubem w Copa Libertadores. Z czterema triumfami na koncie zajmuje ex aequo czwarte miejsce w klasyfikacji wszechczasów, wspólnie z argentyńskimi River Plate i Estudiantes. Najwięcej triumfów (siedem) ma także argentyńskie Independiente, tuż za jego plecami jest Boca Juniors (sześć), natomiast podium zamyka wspomniany Penarol z Urugwaju (pięć).

Warto dodać, iż Flamengo dwa poprzednie puchary zdobyło niedawno, konkretnie w 2019 i 2022. Pierwszy zdobyli w 1981 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

  • Benzema z hat-trickiem. Pomógł bramkarz dziurawymi rękami
  • Sergio Ramos szykuje transfer. Wciąż wierzy w powołanie
  • Neymar przeciw… lekarzowi. Z kontuzją chce pomóc w utrzymaniu

Fot.

Idź do oryginalnego materiału