Kadrowicz Urbana na ustach wszystkich po starciu z Bayernem. "Najlepszy"

1 godzina temu
Nie udało się przerwać fatalnej serii porażek St. Pauli w Bundeslidze, choć drużyna była o krok, by tego dokonać. Do 93. minuty remisowała z Bayernem Monachium, ale ostatecznie uległa aż 1:3. Nie wszyscy muszą czuć się jednak przegrani. Kapitalny występ zaliczył Arkadiusz Pyrka. "Rozegrał swój najlepszy mecz w koszulce St. Pauli" - oceniły wprost niemieckie media.
- W przypadku Arka jesteśmy dobrze zabezpieczeni na prawej stronie i miałby niewielkie szanse, by zagrać - tak Jan Urban tłumaczył brak powołania na listopadowe zgrupowanie dla Arkadiusza Pyrki w rozmowie z TVP Sport. Polki obrońca się jednak nie zraził i chce udowodnić selekcjonerowi, iż może wiele dać seniorskiej kadrze. Kolejną próbkę wysokich umiejętności dał w sobotnim meczu przeciwko gigantowi Bundesligi, Bayernowi Monachium.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki szczerze o kapitanie Legii: Był niesamowity, miał jaja ze stali



Dobry występ Arkadiusza Pyrki. Media go oceniły. Tak postawił się Bayernowi Monachium
Pyrka pojawił się na murawie już od pierwszych minut spotkania. I był jednym z najbardziej zapracowanych zawodników St. Pauli tego dnia. Nie tylko bronił własnego pola karnego, ale i podłączał się pod akcje ofensywne. Jego drużyna kapitalnie rozpoczęła mecz, bo już w 6. minucie otworzyła wynik. Piłkę w siatce umieścił Andreas Hountondji. Później reprezentant Beninu doznał kontuzji, a gra St. Pauli nieco się posypała. Ostatecznie przegrała 1:3, choć do trzeciej minuty doliczonego czasu drugiej połowy remisowała 1:1.


Sam Polak nie przyczynił się jednak do utraty bramek. Ba, zebrał bardzo pozytywne recenzje. Marcin Borzęcki napisał wprost na X, iż był to "bardzo przyzwoity Arek Pyrka na Bayernie". "St. Pauli przegrało, ale prawy wahadłowy dał radę. Odpowiedzialny, wybiegany, zawzięty. 2. najszybszy piłkarz w zespole z aż 77-procentowym wskaźnikiem wygranych pojedynków i największą liczbą kontaktów z piłką" - dodawał dziennikarz Eleven Sports i Kanału Sportowego.






Zobacz też: W Polsce była noc, gdy Messi przechodził do historii. Jest największy.
Pozytywnie Pyrkę oceniły też niemieckie media. "Rozegrał swój najlepszy mecz w koszulce St. Pauli. Miał pełne ręce roboty z żywiołowym Luisem Diazem, był czujny w bezpośrednich pojedynkach i często wychodził z nich zwycięsko" - podkreślał mopo.de. Wysoko Polaka ocenił "Bild", bo wystawił mu "2", co w niemieckim systemie ocen jest bardzo dobrą notą. Oznacza, iż zawodnik zaprezentował się "bardzo dobrze". "Moim zdaniem ocena w pełni zasłużona. Ostatecznie St.Pauli przegrało, ale Polak przerwał kilka korzystnych akcji Bayernu i był jednym z najsolidniejszych punktów swojego zespołu" - ocenił jeden z fanów monachijskiego klubu.











Czarna seria St. Pauli trwa
Był to 11. występ Pyrki w barwach St. Pauli. Do niemieckiej drużyny trafił latem 2025 roku z Piasta Gliwice. gwałtownie zdobył zaufanie trenera, bo regularnie pojawia się na murawie. Mimo to St. Pauli rozczarowuje. I to bardzo. Porażka z Bayernem była już dziewiątą przegraną z rzędu w Bundeslidze. Po raz ostatni zespołowi udało się zapunktować 14 września - wygrana 2:1 z Augsburgiem. Później zaczęła się czarna seria w lidze.
W związku z tym St. Pauli zajmuje dopiero 17. miejsce i znajduje się w strefie spadkowej. Po 12 meczach ma siedem punktów na koncie. Gorzej prezentuje się tylko FSV Mainz 05. Ma o jedno "oczko" mniej, ale też jedno spotkanie rozegrane mniej. Szansę na przerwanie fatalnej passy drużyna Pyrki będzie miała w sobotę 6 grudnia w meczu z FC Koeln. Wcześniej zmierzy się z Borussią Moenchengladbach w 1/8 finału Pucharu Niemiec.
Idź do oryginalnego materiału