Ferrari obrało nietypowy kierunek rozwoju silnika

1 dzień temu



Ciekawe wieści z Maranello. Ferrari miało postawić na głowicę silnika z innego materiału niż konkurencja. Pozorne minusy tego wyboru mogą przerodzić się w plusy.

Coraz więcej dowiadujemy się o jednostkach napędowych na sezon 2026. Z ciekawszych pogłosek warto przypomnieć te najważniejsze:
– Audi miało stworzyć bardzo mocny silnik spalinowy
– Mercedes i Red Bull miały znaleźć szarą strefę w przepisach, pozwalającą na trik z wyższą kompresją w cylindrach. To rozwiązanie prawdopodobnie zostanie czasowo dopuszczone do użytku. Ma im dawać około 0,3 sekundy na okrążeniu
– Jednostki napędowe niektórych dostawców mają wykorzystywać silnik spalinowy w zakrętach by ładować baterię

Kibice Ferrari mogą martwić się tym, iż wśród tych wszystkich pogłosek nie słyszy się nic o Ferrari. Najważniejszym doniesieniem w sprawie ekipy z Maranello jest konstrukcja jej silnika ze stopu stali, a nie aluminium jak u konkurentów.

Pozornie to rozwiązanie nie jest korzystne. Stal jest cięższa niż aluminium, a przecież większość producentów ma mieć duże problemy z wagą jednostek napędowych, będącą momentami choćby 15 kg za dużą niż minimalny limit.

Są jednak plusy rozwiązania, na które zdecydowało się Ferrari. Konstrukcja ze stali jest bardziej wytrzymała oraz odporniejsza na ciepło. Jest ona również bardziej zwarta, dzięki czemu silnik będzie mógł być mniejszy, dając większe pole działania specjalistom od aerodynamiki. To również korzyść w postaci możliwości lepszego rozłożenia masy bolidu.

Silnik ze stali powinien mieć również lepszą wydajność cieplną, zatrzymując więcej ciepła spalania w cylindrze. To może oznaczać wyższy moment obrotowy i wyższą moc dzięki lepszemu wykorzystaniu mieszanki.

Są też korzyści, których nie będzie widać bezpośrednio na torze: Szybsza i tańsza produkcja takiego silnika spalinowego.

Ferrari decyduje się zatem na bardziej wymagający koncept, który na początku nie musi dawać przewagi, ale ma większy potencjał. Trzeba tylko umieć go wykorzystać.

Warto również pamiętać, iż jednostki napędowe na sezon 2026 to połowa mocy z silnika spalinowego i połowa z elektrycznego, a w przypadku tego drugiego Ferrari nie ma zbyt dużego doświadczenia.



Idź do oryginalnego materiału