Andrea Stella, stojący na czele zespołu McLaren, przedstawił wstępną ocenę układu sił przed startem sezonu 2026. Włoch wskazał, iż na ten moment Ferrari oraz Mercedes prezentują najwyższą formę.
Po prywatnych przejazdach typu shakedown w Barcelonie, ekipy przeniosły się do Bahrajnu na pierwsze z dwóch zaplanowanych testów przedsezonowych. Zgromadzone tam dane z długich przejazdów pozwoliły inżynierom na przeprowadzenie wczesnych analiz.
Na podstawie tych informacji brytyjska stajnia uznała, iż Red Bull, Ferrari i Mercedes są zespołami bardzo dobrze przygotowanymi oraz szybkimi. Stella skupił się jednak głównie na postępach dwóch ostatnich producentów.
Zobacz też: Neuville żąda spotkania kryzysowego w Hyundaiu po klęsce w Szwecji
„Pod względem tempa wyścigowego mogę potwierdzić, iż Ferrari wygląda na całkiem konkurencyjne” – przyznał otwarcie szef McLarena, odnosząc się do symulacji przeprowadzanych w trakcie trzydniowych testów na torze.
Wyniki symulacji wyścigowych w Bahrajnie
Podczas testów w Bahrajnie oczy obserwatorów zwrócone były na czasy uzyskiwane przez poszczególnych kierowców. Stella szczegółowo opisał porównania między zawodnikami, które miały miejsce w tym samym czasie.
„W symulacji, którą wykonał [Lewis] Hamilton, a jednocześnie odbywały się symulacje [Kimiego] Antonellego i Oscara [Piastriego], uważam, iż Antonelli i Hamilton byli od nas szybsi w symulacji wyścigowej. Mimo to powiedziałbym, iż ta Charlesa [Leclerca] była dość konkurencyjna i na tym samym poziomie” – wyjaśnił Andrea Stella.
Alberto Vimercati / DPPI / FerrariMimo obiecujących wyników rywali, inżynier McLarena tonuje nastroje i przypomina o specyfice testów.
„Zachęcam wszystkich do zachowania ostrożności przy wyciąganiu zbyt daleko idących wniosków z tego, co widzimy w testach. Jednakże wczesne oznaki z punktu widzenia konkurencyjności pozwalają, moim zdaniem, zdecydowanie umieścić Ferrari i Mercedes na szczycie listy pod względem tych, którzy wydają się być gotowi, w szczególności z punktu widzenia osiągów” – dodał.
Niezawodność nowego bolidu MCL40
McLaren skupił się w Bahrajnie na realizacji własnego harmonogramu prac, unikając na razie bezpośrednich ocen osiągów swojego nowego modelu o oznaczeniu MCL40. Stella wyraził zadowolenie z przebiegu programu testowego, wskazując na stabilność konstrukcji.
„Muszę przyznać, iż ten test był niezwykle pozytywny pod względem przebiegu, jaki udało nam się uzyskać – niezawodności, funkcjonalności” – stwierdził.
Zespół z Woking musiał sprawdzić wiele elementów w zupełnie nowym aucie.
„Przeszliśmy przez całą listę testów, które mieliśmy jeszcze do ukończenia, aby zatwierdzić nowy samochód, który jest tak całkowicie nowym projektem” – wyjaśnił szef ekipy. Początki prac nad bolidem nie były proste, jednak obecny etap napawa optymizmem. W pracy, którą udało nam się do tej pory wykonać, jest pozytyw. Pierwsze kilka dni w Barcelonie to zdecydowanie sporo ciężkiej pracy, aby uruchomić projekt, ale potem trzeci dzień w Barcelonie i ta pierwsza część testów w Bahrajnie są dość pozytywne z punktu widzenia McLarena” – podsumował Stella.
Wszystkie zespoły Formuły 1 powrócą na tor Bahrain International Circuit już w najbliższą środę. Będą to drugie i jednocześnie ostatnie testy przedsezonowe w 2026 roku.
Źródło: f1.com













