FAME 32: Gleba znokautowany! Święty Mateusz sensacyjnie wygrał w Radomiu

59 minut temu
Zdjęcie: FAME-32-Gleba-znokautowany-Swiety-Mateusz-sensacyjnie-wygral-w-Radomiu


Za nami kolejna bokserska potyczka w małych rękawicach na FAME 32. Tym razem kibice byli świadkami rewanżu, na który trzeba było czekać aż… piętnaście lat!

Patryk Tołkaczewski dał się poznać szerszej publiczności przede wszystkim za sprawą występów w organizacji GROMDA. To właśnie walki na gołe pięści i efektowne nokauty sprawiły, iż o popularnym „Glebie” zrobiło się naprawdę głośno, a następnie trafił choćby do KSW. Choć sam przyznawał później, iż „z MMA się wyleczył”, znacznie lepiej odnalazł się w świecie freak fightów.

Na FAME 32 naprzeciwko Tołkaczewskiego stanął Mateusz Szmyd. Nie było to jednak pierwsze spotkanie obu pięściarzy. Ich wspólna historia sięga 2011 roku, kiedy skrzyżowali rękawice w finale Mistrzostw Polski Juniorów w boksie. Wówczas górą był „Gleba”. Piętnaście lat później Szmyd otrzymał więc okazję do rewanżu, a Tołkaczewski – do ponownego udowodnienia swojej wyższości nad dawnym rywalem.

FAME 32: Gleba vs Święty Mateusz – przebieg walki

Runda 1. – Lewy na lewy rozpoczął pojedynek. Gleba szachował lewym prostym i straszył prawym. Święty Mateusz szukał krótkiego haka, ale Tołkaczewski świetnie czuł dystans. Trafił Gleba i nic sobie nie zrobił z kontry rywala. Błyskawicznie latały ciosy Gleby, który nic sobie nie robił z ataków Świętego Mateusza. Trafił Szmyd! Gleba poleciał na deski i sędzia momentalnie przerwał walkę!

Wynik: Mateusz Święty Mateusz Szmyd wygrał przez KO w 1. rundzie.

Brutalny nokaut na Glebie #famemma pic.twitter.com/s6RHwQAWmn

— Ebe Ebe (@EbeEbeYT) August 29, 2026
Idź do oryginalnego materiału