"Nawet Marek Papszun nie był w stanie przełamać impasu Legii Warszawa w ekstraklasie, przynajmniej nie zrobił tego w debiucie. Stołeczny klub przegrał 1:2 z Koroną Kielce, a decydujące trafienie zdobył wracający do Ekstraklasy Mariusz Stępiński. Legia miała kilka szans, by urwać chociaż punkt, ale koncertowo je zmarnowała, szczególnie Mileta Rajović, dwukrotnie uderzając w bramkarza z rzutu karnego" - napisała dziennikarka Sport.pl, Agnieszka Piskorz.
REKLAMA
Zobacz wideo Czy Legia utrzyma się w Ekstraklasie? Kosecki: Prędzej zdobędzie mistrzostwo
Eksperci bezlitośni dla Legii i Rajovicia. "Nie były innego, kto mógłby podejść do karnego?"
Legia w pierwszym spotkaniu o punkty pod wodzą Marka Papszuna jednak rozczarowała fanów. I naprawdę słabą wymówką wobec postawy gospodarzy był wyjątkowo siarczysty mróz, który w niedzielę panował przy Łazienkowskiej.
- Minus14 (na razie) do lidera, -14 (na razie) na termometrze. Wspaniale jest wrócić! - relacjonował obecny na stadionie dziennikarz Sport.pl, Konrad Ferszter. Po meczu wiadomo już, iż co najmniej do następnej kolejki ta pierwsza wartość nie ulegnie poprawie.
Największym antybohaterem warszawskiego zespołu został Mileta Rajović. Do niedawna rekordowy transfer w historii Ekstraklasy (w zimowym okienku pobił go Osman Bukari z Widzewa) przy stanie 1:0 dla Korony zmarnował najpierw rzut karny, a następnie dobitkę na bramkę Xaviera Dziekońskiego.
- Naprawdę w tej drużynie nie było nikogo innego, kto mógłby podejść do tego rzutu karnego niż Mileta Rajović? - pytał dziennikarz Weszło, Wojciech Piela.
- On może strzelić 20 goli w sezonie. Czemu nie - szydził Mateusz Rokuszewski z Meczyków, przypominając tym samym słowa Marka Papszuna na temat Rajovicia.
- Nie dało się gorzej rozpocząć roku niż robi to Legia. Kto dał karnemu Rajovicowi? - napisał Dawid Dobrasz.
- Rajović to najgorzej wydane trzy miliony euro w historii świata. Komisja śledcza, impeachment, Trybunał Stanu dla wszystkich robiących ten transfer. Powiedziałem przed karnym, iż nie trafi, ale choćby ja jestem zaskoczony. Duża sztuka ściągnąć chłopa, który nie umie grać w piłkę - ocenił postawę Duńczyka Szymon Ratajczak.
Napastnik Legii wypadł tym gorzej zwłaszcza w porównaniu do Mariusza Stępińskiego. 30-latek powrócił do Ekstraklasy po tym, jak w tym sezonie w cypryjskiej Omonii Nikozja zagrał raptem 251 minut. Mimo to już w pierwszym meczu strzelił dwa gole, które dały Koronie wygraną przy Łazienkowskiej.
- Przyjeżdża Mariusz Stępiński z cypryjskich wakacji i w półtorej godziny na zmrożonym klepisku pokazuje więcej umiejętności w szesnastce niż Mileta Rajović w pół roku - napisał Marcin Borzęcki.
- Mariusz Stępiński potwierdza formę z przygotowań w Turcji. Pokazał, ile znaczy mieć napastnika. Legia w tym temacie przespała przerwę i nie ważne, czy napastnika sprowadzi - znów jest spóźniona - ocenił Tomasz Włodarczyk.
- Mariusz Stępiński to nie tylko dwa gole strzelone, ale bardzo dobry całościowo występ. Walka o piłkę, utrzymywanie sie przy niej, przestawianie rywali. Top występ i taki napastnik da Koronie wiele wiosną. Świetny ruch zrobili. Korona dziś zasłużenie - podsumował postawę napastnika "Złocisto-krwistych" Tomasz Hatta.

2 godzin temu












![Chełmscy ratownicy medyczni wśród najlepszych. Wywalczyli awans do Mistrzostw Polski [ZDJĘCIA]](https://static2.supertydzien.pl/data/articles/xga-4x3-chelmscy-ratownicy-medyczni-wsrod-najlepszych-w-kraju-wywalczyli-awans-do-mistrzostw-polski-zdjeci-1769971009.jpg)

![[Relacja] Warszawa została rozgrzana do czerwoności… a wszystko dzięki Lorna Shore (i gościom, rzecz jasna)!](https://cityfun24.pl/wp-content/uploads/2025/07/lorna-shore.jpg)
