Zieliński w tej chwili uważany jest za jednego z najlepszych polskich piłkarzy, zatem jego strata tuż przed barażami byłaby poważnym osłabieniem. Przypomnijmy, iż do podobnego przypadku doszło całkiem niedawno, bo za kadencji Michała Probierza. Wtedy gracz Interu zszedł z treningu przed meczem z Finlandią, zaś Polacy (pozbawieni także Roberta Lewandowskiego w wyniku afery związanej z odebraniem opaski kapitańskiej) przegrali w Helsinkach 1:2.
REKLAMA
Zobacz wideo Oskar Pietuszewski i jego "odpały"! "Kopiował Zlatana"
Z kolei Moder był pewnym punktem kadry, ale pod jednym warunkiem: kiedy nic mu nie dolegało. Jako iż w tym sezonie ze zdrowiem gracza Feyenoordu bywało krucho, to dopiero od lutego otrzymywał on szanse regularnej gry w klubie. Z kolei w kadrze ostatni raz zagrał we wspomnianym już feralnym spotkaniu wyjazdowym z Finlandią.
Zieliński i Moder trenowali indywidualnie, ale "nie popadajmy w panikę"
We wtorek piłkarze reprezentacji Polski wybiegli na murawę stadionu Legii Warszawa, gdzie odbywał się otwarty trening zespołu. Jednak Zieliński i Moder nie wzięli udziału w zajęciach na środku boiska, a zaliczyli indywidualny trening.
Rzecznik kadry Emil Kopański w rozmowie z dziennikarzami przekazał jednak, iż obu zawodnikom nie zagraża w czwartek absencja z powodu urazu.
- Są troszkę na boku, żeby zmniejszyć obciążenia. Odczuwają mecze ligowe, ale spokojnie - nie popadajmy w panikę". Ich udział w czwartkowym spotkaniu nie jest zagrożony - przekazał Kopański. - Podobno "coś ich ciągnie" - dodał Przemysław Langier z Interii.
Półfinałowy mecz barażowy Polski z Albanią odbędzie się 26 marca o godzinie 20:45 na Stadionie Narodowym. o ile podopieczni Jana Urbana wygrają ten mecz, to prawo gry na mistrzostwach świata zmierzą się na wyjeździe z lepszym zespołem z pary Ukraina - Szwecja.

1 godzina temu















