Dwaj giganci zmierzyli się w hicie PlusLigi. Co za thriller!

3 dni temu
Co za thriller w hicie PlusLigi! Zwrotów, do jakich doszło w tym meczu, nie dałoby się policzyć choćby na palcach obu rąk. Zarówno Projekt Warszawa, jak i Bogdanka LUK Lublin mocno szarpali tempo, zaliczali kilkupunktowe serie, by chwile później tracić przewagę. Ostatecznie zwycięsko z tego meczu wyszli mistrzowie Polski. To oni wykazali się największym spokojem i precyzją w decydującym momentach. A czwarty set to był ich wielki pokaz siły!
Bogdanka LUK Lublin to dość sensacyjny mistrz Polski. W tym sezonie przystąpił do obrony tytułu. Przed niedzielnym spotkaniem zajmował trzecie miejsce w tabeli PlusLigi i szans na awans po tej kolejce, choćby w przypadku zwycięstwa, nie miał. Mógł jednak bardzo zbliżyć się do wicelidera Projektu Warszawa. I to właśnie z nim mierzył się na wyjeździe 8 marca!


REKLAMA


Zobacz wideo PGE Projekt zgarnął komplet punktów w Olsztynie. Jan Firlej: Mieliśmy w sobie sportową złość


Aż brak słów, co stało się w pierwszym secie! Bogdanka zwycięska
Pierwsza odsłona spotkania była wręcz kosmiczna. Lepiej rozpoczęli ją goście, bo zbudowali niewielką przewagę, m.in. dzięki atakom Wilfredo Leona i Mateusza Malinowskiego (3:1, 8:6, 10:7). Później jednak do głosu doszli gospodarze. Doprowadzili do stanu 10:10 po ataku Jakuba Kochanowskiego, a następnie zaliczyli kapitalną serię pięciu wygranych akcji z rzędu (15:11). To głównie zasługa Bartosza Bednorza, który nie tylko znakomicie serwował, ale i skutecznie atakował z drugiej linii.


Bogdanka się jednak nie poddała. Leon i spółka zaczęli odrabiać straty aż zrobiło się 18:18. Ba, od stanu 18:19 z perspektywy gości, zdobyli oni cztery punkty z rzędu i wydawało się, iż pewnie zmierzają po zwycięstwo. A jednak! Co tam się działo?! Ostatecznie set rozstrzygnął się po grze na przewagi. Bogdanka potrzebowała aż siedmiu piłek setowych. Ostatnią z nich wykorzystała - 31:29 - i to goście prowadzili w Warszawie.
Kolejny rollercoaster. Wielka walka Projektu
Ten wynik zwiastował wielkie emocje w kolejnych partiach. A druga była niemal kalką pierwszej, jeżeli chodzi o wydarzenia boiskowe, choć w nieco innej kolejności. Najpierw lepiej prezentowali się gospodarze. Dobrze funkcjonował ich atak, a także blok. To zaowocowało prowadzeniem 12:9. I wtedy doszło do zwrotu. Projekt zaczął się mylić, a mistrzowie Polski wskoczyli na wyższy poziom. As serwisowy Hilira Henno czy blok na Bednorzu to kilka wyróżniających się akcji z tej fazy meczu. Dzięki nim Bogdanka prowadziła już 17:13 i wydawało się, iż ucieka rywalom. A jednak. Kibice zobaczyli kolejną pogoń gospodarzy. Po kilku minutach było 18:17 dla Projektu. W decydującej fazie to LUK wytrzymał presję. Kochanowski zaserwował w aut, co zakończyło ten set 25:21 dla Bogdanki.
Goście prowadzili już 2:0 i zmierzali po zwycięstwo. Projekt chciał jednak popsuć im plany. I zrobił to skutecznie. Kilka dobrych akcji Bednorza, as serwisowy Jurija Semeniuka, pomyłki Bogdanki i mieliśmy już 7:4. Goście starali się wyrównać i przerwać znakomitą serię rywali, ale bez powodzenia. Na tablicy wyników było już 12:7, kiedy to Stephane Antiga poprosił o czas. Widział, iż set wymyka się spod kontroli. Minuta pauzy i rozmowa pomogły nieco, bo mistrzowie błyskawicznie odrobili dwa punkty, ale kryzys nie mijał. Ba, po chwili zaczął narastać. Leon zagrywał w siatkę, Malinowski był blokowany i Projekt prowadził już 17:12, 20:14, 23:16, ostatecznie wygrywając 25:19 po serwisie Leona w siatkę.


Popis ekipy z Lublina w czwartym secie. Tak stawia się kropkę nad "i"
Mała porażka nie zniechęciła mistrzów Polski. Początek czwartego seta to był prawdziwy popis w ich wykonaniu. Minęło raptem kilka minut, a oni już prowadzili 6:2. I na tym zatrzymywać się nie zamierzali. Powiększyli jeszcze nieco przewagę i konsekwentnie ją utrzymywali (13:6, 14:7, 15:8). Ich dominacja rosła z minuty na minutę. Znajdowali choćby najmniejszą przestrzeń zostawioną przez rywali i bezlitośnie atakowali. Prowadzili już 19:9 i wydawało się, iż nic złego stać im się już nie może. I tak też było. Malinowski zakończył ten mecz zagrywkami (25:12). MVP został Maciej Zając.
Projekt Warszawa - Bogdanka LUK Lublin 1:3 (29:31, 21:25, 25:19, 12:25)
Zobacz też: Hitowy transfer liderki reprezentacji Polski! Oto gdzie zagra.
Co ten wynik oznacza dla obu drużyn? Mistrzowie Polski mocno zbliżyli się do Projektu. Dzieli ich już tylko jeden punkt. Warszawianie pozostawili więc na drugiej lokacie, a więc nie zredukowali straty do lidera Warty Zawiercie. A ta odjeżdża coraz mocniej. Ma już osiem "oczek" przewagi.
Idź do oryginalnego materiału