
Duże i naprawdę przykre konsekwencje dla Jacka Murańskiego po zeszłorocznej kampanii prezydenckiej. Freak fighter dzieli się odczuciami.
W trakcie ubiegłorocznej kampanii prezydenckiej, w której rywalizowali ze sobą Karol Nawrocki oraz Rafał Trzaskowski, nie brakowało nieoczywistych wątków, a także niespodziewanych bohaterów drugiego planu. Jednym z nich okazał się być Jacek Murański, który niespodziewanie włączył się do medialnej przepychanki.
Otóż jego wypowiedzi, w których stawiał Nawrockiego w niekorzystnym świetle, gwałtownie odbiły się szerokim echem. Problem polegał jednak na tym, iż swojego rodzaju zarzuty, które formułował, nie były poparte jednoznacznymi dowodami, co od początku budziło duże kontrowersje.
Mimo to temat podchwyciły media i część środowiska politycznego. Sytuacja nabrała kilkukrotnie większego rozgłosu w momencie, gdy do całej sprawy odniósł się Donald Tusk, określając Murańskiego mianem „postaci znanej”. Przypomnijmy, iż Premier RP przytoczył w rozmowie z dziennikarzem całą narrację freak fightera, całkowicie zdając się na jego osąd.
ZOBACZ TAKŻE: Nate Diaz w mocnych słowach atakuje Oliveirę. Jest odpowiedź Brazylijczyka
W wyniku tego nazwisko pana Jacka zaczęło pojawiać się jeszcze częściej w mediach, z reguły w negatywnym kontekście. Była to nie tylko próba podważenia jego wiarygodności, ale również i podkreślenie tego, kim jest sam freak fighter.
Mimo wszystko nieoczekiwane wyniesienie freak fightowego celebryty do centrum ogólnopolskiej debaty do dziś wywołuje drwiny, choć dla aktora zdecydowanie nie był to powód do śmiechu.
Konsekwencje dla Jacka Murańskiego po kampanii
Otóż po dłuższym czasie Murański postanowił wrócić do tamtych wydarzeń i przedstawić własną perspektywę. Jak podkreśla, moment, w którym jego słowa zostały nagłośnione, był dla niego początkiem intensywnego zainteresowania mediów jego osobą. Według jego relacji zaczęto dokładnie analizować jego przeszłość, a w przestrzeni publicznej pojawiały się materiały, które – jego zdaniem – przekraczały granice.
W jego odczuciu kluczowym momentem było właśnie odniesienie się do niego przez Tuska. To wtedy, jak twierdzi, ruszyła lawina negatywnych komentarzy i publikacji, które miały podważyć jego wiarygodność. Murański sugeruje, iż z dnia na dzień stał się celem zmasowanej krytyki, a jego wizerunek został mocno nadszarpnięty przez sposób, w jaki przedstawiały go media i komentatorzy.
Obudziłem się w nowej rzeczywistości, bo się dowiedziałem, iż jestem jakimś bandytą, jakimś krzywdzicielem dzieci. Zrobiono ze mnie jakiegoś notorycznego kłamcę. Zaczęli opublikować materiały czy Kanał Zero, czy Republika, iż jakieś 20 procesów przegrałem. Ja nie przegrałem żadnego procesu, iż zniesławiam ludzi.
– mówił Jacek Murański w wywiadzie na kanale „MMA-Bądź na bieżąco” w serwisie YouTube.
ZOBACZ TAKŻE: To nie koniec Salahdine Parnasse w KSW? Zaskakujące słowa Francuza
Co ciekawe, już 25 kwietnia wystąpi on na gali PRIME SHOW MMA 16: Konsekwencje, podczas której zmierzy się z Popkiem. Planowo wydarzenie ma się odbyć w Lubinie, jednakże aktualnie sytuacja nie jest do końca klarowna. Zarządca hali w tej miejscowości zdecydował się bowiem wypowiedzieć umowę najmu freak fightowej organizacji, z czym jednak ona sama nie do końca się zgadza.

1 dzień temu


![Potężny sierpowy i duszenie. Renato Moicano efektownie wygrywa na UFC Vegas 115 [WIDEO]](https://mma.pl/media/uploads/2026/04/Renato-Moicano.webp)




![Deontay Wilder zwycięża w ringowej wojnie z Dereckiem Chisorą [WIDEO]](https://mma.pl/media/uploads/2026/04/Deontay-Wilder-1.webp)








