Duplantis spotkał się z dziennikarzami w Toruniu i przekazał zaskakujące wieści

3 godzin temu
Aż 15 razy bił rekord świata w skoku o tyczce. A teraz, dzień po zdobyciu złotego medalu halowych mistrzostw świata w Toruniu, Mondo Duplantis ogłosił, iż idzie mocniej w muzykę. - Dzięki dotarciu na pierwsze miejsca światowych list przebojów chyba można zarobić więcej - uśmiecha się najwybitniejszy w tym momencie lekkoatleta globu.
Zaledwie 26-letni Armand Duplantis w sobotę już po raz czwarty w karierze został halowym mistrzem świata w skoku o tyczce. A w niedzielę Szwed spotkał się z dziennikarzami w biurze prasowym, żeby ogłosić istotną wiadomość.

REKLAMA







Zobacz wideo Ada Sułek wyznaje, z?e cia?z?a była dla niej zaskoczeniem. "Byłam w najlepszym sportowym wieku"



Nie, nie, na całe szczęście Mondo nie rzuca sportu. Gdyby tak postanowił, strata byłaby niepowetowana. Od kilku lat mający amerykańskie korzenie Szwed jest najważniejszą postacią światowej lekkoatletyki. Po zakończeniu kariery przez jamajskiego sprintera Usaina Bolta to Duplantis stał się twarzą królowej sportu. A iż jest to twarz wyjątkowo ciekawa, barwna, niedługo przekona się szeroka publiczność.
Duplantis nie jest cyborgiem. Już komponuje i śpiewa
Mondo zachwyca nie tylko seryjnym wygrywaniem wszystkich wielkich imprez. Ma już dwa olimpijskie złota, po trzy razy był mistrzem świata i Europy na stadionie, a rekord świata pobił aż 15-krotnie. Ale co równie ważne – on te wszystkie niesamowite wyniki osiąga nie idąc drogą cyborga zaprogramowanego tylko na sport, ale będąc luźnym, ciekawym świata i ludzi gościem.
Duplantis wiele razy podkreślał, iż poza tyczką ma jeszcze jedną wielką pasję – muzykę. Dźwięki kocha do tego stopnia, iż miesiąc temu przedstawił światu swoją pierwszą piosenkę. Można jej posłuchać w serwisie YouTube.





W niedzielę w Toruniu szef World Athletics Sebastian Coe ogłosił, iż teraz Mondo stworzy oficjalną piosenkę dla Ultimate Championship, czyli nowych lekkoatletycznych mistrzostw. – jeżeli dobrze mu pójdzie, to mogę zostać jego muzycznym menedżerem – puszczał oko Coe. A Duplantis z pasją opowiadał o tym projekcie. W nowych mistrzostwach i będzie skakał, i jako ich ambasador da im nie tylko swoją twarz, ale i swój głos, swoją duszę.



- Mam wielką pasję do muzyki, do jej tworzenia, do pisania piosenek. Po prostu to kocham. adekwatnie to moja terapia – mówi Duplantis. - Myślę, iż muzyka i sport to dwa najważniejsze elementy kultury i najlepsze narzędzia do łączenia ludzi. Gdy rzucono pomysł, żebym stworzył oficjalną ścieżkę dźwiękową dla Ultimate Championship, to tak naprawdę zapaliłem się do pomysłu tak bardzo, iż wręcz błagałem o możliwość zrobienia tego - opowiada Mondo.
Chcąc sprytnie sprawdzić która z pasji Duplantisa jest większa, jeden z dziennikarzy pyta: "Mondo, co byś wolał: wyśrubować rekord świata do poziomu 6,40 m [dziś to 6,31 m - red.] czy trafić na pierwsze miejsce światowych list przebojów?". - Dzięki dotarciu na pierwsze miejsca światowych list przebojów chyba można zarobić więcej – śmieje się Duplantis. Ale po chwili odpowiada szczerze, pokazując przy okazji swoją osobowość. Otóż on nie będzie wybierał, on chce zrobić i jedno, i drugie.


10 milionów dolarów w puli nowych mistrzostw
World Athletics Ultimate Championship to impreza pomyślana jako mistrzostwa organizowane na koniec sezonu wyłącznie dla najlepszych zawodników w swoich konkurencjach. Pierwszą edycję zaplanowano na dni 11-13 września 2026 roku w Budapeszcie. W puli nagród ma być 10 milionów dolarów, a zwycięzcy mają zgarniać po 150 tysięcy.
Sebastian Coe jest przekonany, iż dyscyplina potrzebuje nowych formatów, żeby nie dopadła jej stagnacja. Na pewno trudno sobie wyobrazić lepszą promocję nowych mistrzów niż ta z wykorzystaniem najlepszego lekkoatlety świata. I to z wszechstronnym skorzystaniem z jego talentów.
Idź do oryginalnego materiału