Klaudia Kazimierska nie była zadowolona z tego, co pokazała w eliminacjach do finału na 1500 metrów. Polka w rozmowie z TVP Sport twierdziła, iż źle rozegrała to taktycznie i nie przepada ogólnie za toruńską bieżnią. Mimo to nasza reprezentantka weszła do finału z drugim czasem, choć rezultaty imponujące nie były. Kazimierskiej do takiego miejsca eliminacyjnego wystarczyło 4:11,33, czyli wynik o prawie 10 sekund gorszy od jej najlepszego w tym roku.
REKLAMA
Zobacz wideo Żelazny: Reprezentacja jest na fali wznoszącej! Piłkarze są w formie
Skoro jednak była tak niezadowolona, a mimo to bez problemu weszła do finału, należało być dobrej myśli. Szczególnie iż dla niej to życiowy sezon. Dwa miesiące przed mistrzostwami pobiła rekord Polski na 1500 metrów, a na listach światowych miała czwarty najlepszy wynik spośród wszystkich finalistek. Stać ją zatem było choćby na medal przy odpowiednio dobrej formie i za to należało trzymać kciuki.
Polka mocno ruszyła na samym początku, ale postanowiła aż tak nie szaleć i biegła po prostu w grupie. Zaatakowała z kolei najlepsza w eliminacjach Etiopka Birke Haylom. Zyskała kilkadziesiąt metrów przewagi nad grupą pościgową, ale nikt nie kwapił się, by ją zaciekle gonić. Kazimierska z kolei biegła na przedostatnim miejscu i nie wyglądało to najlepiej. Na jedno okrążenie do końca była dość daleko z tyłu.
Niestety nie było tu żadnego super ataku na podium. To nie był ten dzień, a w dodatku stawka okazała się niezwykle mocna. Polka przybiegła na szóstym miejscu z wynikiem 4:02,80. Zwyciężyła jednak Brytyjka Georgia Hunter Bell z najlepszym w tym roku na listach światowych czasem 3:58,53. Za nią uplasowała się Australijka Jessica Hull, a brąz powędrował do Nikki Hiltz z USA. Etiopka Haylom nie wytrzymała własnego tempa i finiszowała piąta.

1 godzina temu








![Pogoda dla Torunia [23.03.2026]](https://tylkotorun.pl/wp-content/uploads/2022/06/pogoda-dla-torunia_banner.jpg)




