Duńczyk wyczekał szansę w 2026 roku. Landshut nie może żałować podjętej decyzji

speedwaynews.pl 3 godzin temu

Gdy rozpoczynał karierę na polskich torach uważany był za ogromny duński talent. Nie bez powodu trafił do Fogo Unii Leszno, która potrafi poznawać się na utalentowanych żużlowcach. W polskich rozgrywkach zadebiutował w 2022 roku mając 21 lat. Dość późno zważając na fakt, iż jego młodszy brat dostał szansę już w wieku 18. To mogło nieco utrudnić mu rozwój i odpowiednie wejście do najtrudniejszych rozgrywek świata.

Przez kolejne lata balansował pomiędzy drugą ligą a Ekstraligą. Najpierw trafił do drugoligowej Polonii Piła, jednak nie zagrzał tam zbyt długo miejsca. Co prawda przyciągnął uwagę Stelmet Falubazu, gdzie teoretycznie spędził kolejne dwa lata. Teoretycznie, bo w okresie 2024 startował zarówno w Pile jak i Zielonej Górze. Z lubuskim pożegnał się trzecim najlepszym wynikiem w U-24 Ekstralidze.

Zakręt i wyjście na prostą?

Wtedy właśnie, w 2026 roku, jego kariera zanotowała lekki zakręt. Przeniósł się do Lokomotivu Daugavpils, gdzie jednak nie dostał szansy na udowodnienie swojej wartości. Ominął dwie kolejki nie mogąc wbić się do składu. Wtedy jak z nieba spadła mu oferta z Trans MF Landshut Devils. Przyjął ją bez zastanowienia i obie strony nie mogą żałować tej decyzji. Duńczyk do tej pory wystąpił w ośmiu spotkaniach bawarskiej ekipy i dobre występy przeplatał gorszymi. Co prawda na dobrą sprawę tylko dwa nie poszły po jego myśli.

Miało to miejsce w starciach z Kolejarzem Opole (punkt) oraz Lokomotivem Daugavpils (3 punkty). W pozostałych punktował solidnie. Z kolei szczególnie udane są ostatnie dwa, które chyba dały odpowiedź co do jego formy. Ewidentnie się ustabilizowała. Najlepszym tego potwierdzeniem jest 13 punktów w starciu z Ultrapur Omega Gniezno. To dobry sygnał, jednak prawdziwe wyzwanie dopiero nadchodzi

Jonas będzie miał okazję udowodnić swoją wartość również w play-off. Landshut jest bowiem praktycznie pewne udziału w kolejnej fazie rozgrywek. Mają siedem punktów przewagi nad piątym OK Kolejarzem. To tam uzyskamy jasną odpowiedź – czy znalazł więc brakujący element w swojej dyspozycji. Na razie wiele na to wskazuje.

Jonas Knudsen
Idź do oryginalnego materiału