W drugim z czwartkowych meczów kontrolnych z udziałem Sparty Praga piłkarze Legii Warszawa zaprezentowali się słabiej niż kilka godzin wcześniej. Tym razem drużyna prowadzona przez Marka Papszuna musiała uznać wyższość czeskiego zespołu, przegrywając 0:1.
Poranne spotkanie obu ekip zakończyło się efektownym remisem 3:3 i dostarczyło wielu emocji. Drugie starcie było już znacznie spokojniejsze i uboższe w sytuacje podbramkowe. O losach meczu przesądziła jedna akcja z 51. minuty, kiedy po dośrodkowaniu rywala Kamil Piątkowski pechowo interweniował, kierując piłkę do własnej bramki.
Przesądził samobój. Drugi mecz Legii ze Spartą bez happy endu
W dalszej części spotkania ekipa ze stolicy Polski miała spore trudności z kreowaniem klarownych okazji strzeleckich. Mimo prób nie zdołali doprowadzić do wyrównania i wynik nie uległ już zmianie.
Dla Legii był to jednocześnie ostatni sprawdzian podczas zimowego zgrupowania w Hiszpanii oraz zakończenie serii sparingów.
W całym okresie przygotowawczym stołeczny zespół rozegrał sześć meczów kontrolnych. Bilans tych spotkań to dwa zwycięstwa – z Pogonią Grodzisk Mazowiecki (3:2) i Sigmą Ołomuniec (1:0), trzy remisy – z Puskas Akademia FC (1:1), Polissią Żytomierz (0:0) oraz Spartą Praga (3:3), a także jedna porażka, również ze Spartą (0:1).
1 lutego o godzinie 17:30, a więc w następną niedzielę, Legia wróci do rywalizacji o ligowe punkty. W ramach 19. kolejki Ekstraklasy warszawski zespół podejmie na własnym stadionie Koronę Kielce.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Sparing Legii na remis. Grad goli w pierwszej połowie
- Młody talent z Legii jednak tam nie trafi? „Temat się sypie”
- Szymański o transferze do Legii. „Mogłem wybrać większą kasę”
fot. Newspix

2 godzin temu














