Było 0:1 i 4:7, kiedy nagle Leon się przebudził. Co za mecz w Lidze Mistrzów!

2 godzin temu
Kolejny dobry mecz zagrali siatkarze Bogdanki LUK Lublin w Lidze Mistrzów. Długa podróż do Stambułu dała się jednak we znaki, gdyż Galatasaray zaskoczyło mistrzów Polski w pierwszym secie. Kolejne partie poszły jednak po myśli Lublinian, a po raz kolejny świetne zawody rozegrał Wilfredo Leon. Galatasaray - Bogdanka LUK Lublin 1:3 (26:24, 17:25, 19:25, 18:25)
Bogdanka LUK Lublin kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa w Lidze Mistrzów. Zaczęło się od nadzwyczaj prostego 3:0 nad tureckim Halkbankiem, ale wyjazd do Belgii na mecz z Knack Roeselare przyniósł więcej problemów. Mistrzowie Polski wygrali, ale dopiero po tie-breaku. Pięć punktów w dwóch meczach oznaczało pozycję lidera.

REKLAMA







Zobacz wideo Tak Maryna Gąsienica-Daniel trenuje przed IO! "Niektórzy skakali na skoczni"



Dzisiejszy rywal Lublinian upodobał sobie tie-breaki. Na otwarcie rozgrywek LM pokonali w pięciu setach Roeselare, natomiast w tureckim pojedynku ulegli Halkbankowi. Czwartkowy mecz trzeciej kolejki zapowiadał się emocjonująco. Choć za faworytów należało uznać Bogdankę, to spotkanie odbywało się w Stambule, co zwiększało szanse Galatasaray.


Złe miłego początki
Pierwszy set był niezwykle zacięty. Galatasaray wyszło na dwupunktowe prowadzenie, ale po dotknięciu piłki przez Turków było już 7:6 dla Bogdanki. Goście wypracowali sobie trzy punkty przewagi, ale od stanu 16:13 coś się zacięło w grze mistrzów Polski. Gospodarze wyrównali stan partii, gdy kontrę wykończył Can Koc. Od tej pory żadna z drużyn nie potrafiła wywalczyć sobie większej przewagi. Pierwszą piłkę setową przy stanie 24:23 miała Bogdanka, ale błąd Wilfredo Leona i skuteczny atak Koca sprawił, iż partię do 24 wygrało Galatasaray.
Zobacz też: Dramat reprezentanta Polski w Lidze Mistrzów. Cała hala ucichła
Druga partia zaczęła się tak, jak zakończyła się pierwsza. Gospodarze prowadzili już 6:3 po bloku na Leonie, ale as serwisowy Fynniana McCarthy'ego wyrównał stan partii. Kanadyjczyk niedługo później wyprowadził też Bogdankę na prowadzenie. Goście gwałtownie powiększali przewagę. Punkt Hilira Henno sprawił, iż Lublinianie prowadzili już 18:14. Galatasaray odrobiło połowę strat, ale wtedy odpalił się Leon. Dwa ataki z przechodzącej piłki, potem kolejny punkt Henno i stało się jasne, iż zaraz będzie 1:1. Bogdanka wygrała seta do 17.



Pełna kontrola Bogdanki
Od połowy drugiego seta inicjatywę przejęli siatkarze z Lublina i sytuacja nie zmieniła się po krótkiej przerwie. Dwa asy Leona i autowy atak Koca sprawiły, iż Bogdanka prowadziła już 6:2. Goście trzymali bezpieczny dystans, pozwalając Turkom zbliżyć się co najwyżej na trzy punkty. Dwa błędy Henno mogły dać nadzieję Galatasaray - Francuz najpierw zepsuł zagrywkę, a akcję później został zablokowany. Wtedy znów klasę pokazał Leon, choć trzeciego seta zakończył atakiem Jackson Young. Bogdanka kontrolowała przebieg partii, wygrywając ją do 19.
Czwarty set mógł okazać się ostatnim, więc Galatasaray rzuciło wszystkie siły na parkiet. Z początku przynosiło to efekty. W świetny sposób przypomniał o sobie Can Koc. Skuteczny atak i dwa asy dały gospodarzom prowadzenie 10:7. Stephane Antiga wziął czas, który pomógł drużynie. Od razu zrobiło się 10:10, a po ataku Leona Bogdanka wyszła na prowadzenie. W grę Turków wdarła się nerwowość, po ich błędzie w obronie mistrzowie Polski prowadzili 16:12. Powtórzył się scenariusz z poprzedniego seta. Bogdanka utrzymywała 3-4 punkty przewagi. W końcówce goście jeszcze przyspieszyli. Z siedmiu piłek meczowych wykorzystana została druga - gospodarze zepsuli zagrywkę.
Najlepszym zawodnikiem spotkania został Wilfredo Leon. Zdobył 21 punktów, grając na 63 proc. skuteczności w ataku. Zaserwował dwa asy i dołożył dwa bloki. Na uwagę zasługuje również postawa Hilira Henno, który do dorobku Bogdanki dołożył kolejne 20 punktów.


Bogdanka LUK Lublin z kompletem zwycięstw przewodzi w grupie B Ligi Mistrzów. Drugie miejsce zajmuje belgijskie Knack Roeselare. Już dwa tygodnie temu zaskoczyli, urywając punkt mistrzom Polski, a dzisiaj sprawili kolejną niespodziankę, pokonując na wyjeździe turecki Halkbank, który zamyka tabelę. Galatasaray zajmuje trzecie miejsce.
Idź do oryginalnego materiału