Droga Sunderlandu do meczu z Lechem

kkslech.com 4 dni temu

Już w najbliższy czwartek Lech Poznań stoczy kolejny niezwykle ciężki bój z Sunderlandem, który do Poznania przyleci z kompletem zwycięstw w Lidze Europy. Beniaminek zeszłego sezonu Premier League udanie zaprezentował się w sezonie, w którym powrócił do elity, i zasłużenie wraca do Europy po ponad 50 latach przerwy. Cel „Czarnych Kotów” na ten sezon? Utrzymanie się w lidze, ponieważ tam początek tej kampanii nie jest zbyt udany.

Reklama


Sunderland drogę do meczu z Lechem rozpoczął od zwycięstwa w lidze z West Hamem 16 sierpnia 2025 roku. Drużyna z północy Anglii świetnie weszła w rozgrywki jako beniaminek i dobrze prezentowała się na tle innych zespołów w nowym sezonie. Do 11. kolejki byli na 4. miejscu w Premier League, gromadząc przy tym aż 19 punktów. Cenna wygrana z Chelsea na wyjeździe czy remis w heroicznych okolicznościach z Arsenalem napędziły tę ekipę. W październiku Sunderland wyglądał równie dobrze. Od końca sierpnia do połowy listopada przegrał zaledwie raz z Manchesterem United. Ich mocą była silna, zgrana, kompaktowa defensywa, która rywali dopuszczała do niedużej ilości dogodnych sytuacji. Sporo także ratował Robin Roefs, kupiony świeżo z Nijmegen za ponad 10 milionów euro. Holender grał na tyle świetnie przez pierwszą rundę, iż zaczął zachowywać wiele czystych kont, a jego interwencje wygrywały „Czarnym Kotom” mecze. Ponadto zaczęła się dyskusja, kto w tej chwili jest najlepszy w Premier League: Roefs czy Raya.

Reklama



Pozostając w temacie transferów, Sunderland wydał chorą kwotę jako beniaminek. Ponad 200 milionów euro zainwestowane, by ostatecznie znaleźć się w Lidze Europy. Opłacało się. Nasi rywale przeprowadzili swój najwyższy transfer za nieco ponad 31 milionów euro. Reszta ruchów opiewała na kwoty znacznie niższe, ale liczba piłkarzy kupionych za pieniądze była imponująca: Adingra, Le Fee, Brobbey, Angulo, Sadiki, Xhaka czy Nordi Mukiele. To właśnie oni stanowili trzon tego zespołu po awansie i świetnie wkomponowali się w system Anglików. W szczególności trzeba wyróżnić tu Granita Xhakę, który prawdopodobnie przeżył swoją drugą młodość na Wyspach.

Reklama



Wracając do postawy Sunderlandu w lidze, to przez następne 10 meczów wygrali zaledwie dwa spotkania: z Newcastle oraz Bournemouth. Zawodnicy Régisa nie przegrywali, ale remisowali, co pomagało utrzymać dobrą formę beniaminka. Sunderland wszedł w 2026 rok bez zwycięstwa. To przytrafiło się przeciwko innemu rywalowi Lecha Poznań, Crystal Palace. Później forma ekipy francuskiego szkoleniowca była bardzo zmienna. Zdarzyły się porażki z mocniejszymi, jak Liverpool i Arsenal, ale także te niespodziewane, jak wysoka klęska na Stadium of Light 1:3 z Fulham. Ten sezon w Premier League był bardzo wyrównany i w związku z tym, mimo iż „Czarne Koty” nie były w gazie, to wciąż miały szansę na grę w Europie. Po porażce z Brighton 0:1 nic nie wskazywało na to, iż Sunderland wróci na międzynarodową arenę. Przyszły dwa zwycięstwa, jednak później były dwie porażki. Jeszcze 2 maja drużyna była dwunasta i traciła zaledwie 2 oczka do ósmej Chelsea.


Reklama



Sunderland nie przegrał w ostatnich 4 spotkaniach sezonu 2025/2026, wygrywając 3:1 z Evertonem na wyjeździe i 2:1 z Chelsea. Beniaminek do gry w Europie potrzebował triumfu oraz potknięć innych. To się udało, bo Brighton oraz Brentford nie wygrały swoich meczów. Na Stadium of Light napisała się historia, a Sunderland dnia 24 maja wrócił na salony po ponad 50 latach nieobecności. W ubiegłych rozgrywkach ligowych nasz czwartkowy przeciwnik ugrał 54 oczka w 38 kolejkach Premier League 2025/2026, zaliczając bilans 14-12-12, gole: 42:48. Siódmy Sunderland o punkt wyprzedził Brighton, który gra w Lidze Konferencji, a także Brentford. Dwa oczka mniej miały ekipy z Londynu – Chelsea oraz Fulham. „Czarne Koty” w ostatnich 4 kolejkach zdobyły 8 punktów, które zdecydowały o końcowej pozycji.

Reklama



Sunderland w tamtym sezonie średnio utrzymywał się przy piłce przez 44,9% czasu, co było jednym z najgorszych wyników w Premier League. W liczbie oczekiwanych goli (xG) czy w statystyce strzałów „Czarne Koty” były już na ostatniej pozycji (średnio 3,4 celnych uderzeń na mecz). Sunderland na tle ligi angielskiej bardzo słabo wypadł także w statystyce kontaktów z piłką w polu karnym, liczby wykonanych rzutów rożnych (138) czy przechwytów. Podopieczni Regisa Le Brisa, dostając się do Ligi Europy z 7. pozycji, osiągnęli wielki sukces, i to wbrew wielu statystykom, które były słabe lub przeciętne.

W ubiegłym sezonie ligowym najwięcej minut w zespole Sunderlandu zaliczyli kolejno Robin Roefs, Trai Hume, Enzo Le Fee, Granit Xhaka, Noah Sadiki, Omar Alderete, Nordi Mukiele oraz Dan Ballad. Wszyscy do dziś grają w drużynie Le Brisa, ale wielu z nich w czwartek nie wystąpi od początku, jeżeli Francuz zarotuje, a to wydaje się być wielce prawdopodobne. Raczej nie zagra z nami podstawowy napastnik Brian Brobbey, który jest po urazie mięśnia (7 goli w Premier League 2025/2026) czy choćby rezerwowy napastnik (6 bramek w tamtych rozgrywkach) – Wilson Isidor, który w ostatnich dniach także leczył kontuzję.

Mecz 3. kolejki Ligi Europy 2026/2027, Lech Poznań – Sunderland odbędzie się w czwartek, 22 października, o godzinie 18:45 przy Bułgarskiej. Więcej na temat rej rywalizacji czy samego Sundelandu – od wtorku.





Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat)

Idź do oryginalnego materiału