Kibice Orlen Oil Motoru Lublin z ogromną uwagą śledzą doniesienia dotyczące procesu leczenia Fredrika Lindgrena, który po fatalnym wypadku w Lesznie walczy z czasem i barierami własnego organizmu. Szwedzki zawodnik drużyny z Koziego Grodu za pośrednictwem mediów społecznościowych przekazał najnowszy meldunek prosto z hiszpańskiej kliniki. Choć rehabilitacja poturbowanej nogi jest niezwykle wymagająca, doświadczony as Motoru nie zwalnia tempa w drodze do upragnionego powrotu pod taśmę.
Dramatyczne wydarzenia miały miejsce w trzecim biegu meczu w Lesznie. Szwed zahaczył o bandę na prostej startowej, przeleciał przez kierownicę i z impetem uderzył o tor. Diagnoza lekarska okazała się bezwzględna – złamanie kostki bocznej z poważnym uszkodzeniem więzozrostu piszczelowo-strzałkowego oraz więzadeł stawu skokowego. Po udanej i skomplikowanej operacji przeprowadzonej w Polsce przez doktora Pawła Polaka, utytułowany żużlowiec natychmiast przeniósł się na południe Europy, aby pod okiem światowej klasy specjalistów rozpocząć batalię o zdrowie.
Na swoim profilu społecznościowym Fredrik Lindgren potwierdził, iż ma już za sobą dwa tygodnie intensywnego turnusu rehabilitacyjnego. Szwed trafił pod skrzydła uznanego fizjoterapeuty Ricarda i jego sztabu w klinice RIHUMA Centre w hiszpańskiej Gironie. Postępy są widoczne gołym okiem, ale kosztują żużlowca mnóstwo potu i zdrowia.
– Właśnie ukończyłem mój drugi tydzień w klinice RIHUMA Centre w Gironie. Codziennie przechodzę przez 3-4 godziny różnych zabiegów, które mają na celu przyspieszenie procesu gojenia się mojego urazu. Z całą pewnością nie jest to spacer po parku, to więcej niż pewne. Jestem jednak niezwykle wdzięczny, iż mogę pracować z Ricardem i jego świetnym zespołem fizjoterapeutów. Dziękuję – przekazał wprost z Hiszpanii Fredrik Lindgren.
Godziny spędzane na salach treningowych i w gabinetach zabiegowych mają przynieść upragniony skutek, jakim jest jak najszybszy powrót na ligowe tory. Przez fatalny uraz nogi Szwed stracił już między innymi rundy Grand Prix w Manchesterze, gdzie musiał zastąpić go Anders Thomsen.
Absencja jednego z liderów to gigantyczny ból głowy dla sztabu szkoleniowego z Lublina. Ponieważ Motor nie może korzystać w tym przypadku z procedury zastępstwa zawodnika, każda informacja o postępach w leczeniu jest dla działaczy na wagę złota. Ostatnie trzy mecze, w których zabrakło utytułowanego Szweda, zakończyły się bolesnymi porażkami Motoru stosunkiem 44:46. To tylko pokazuje, jak ważnym elementem mistrzowskiej układanki był Lindgren, ponieważ lubelscy juniorzy nie są w stanie załatać dziury po medaliście cyklu Grand Prix.


![Sprint Formuły 3 w Monako. Jak poradzi sobie Maciej Gładysz? [Relacja live]](https://powrotroberta.pl/wp-content/uploads/2026/06/Maciej-Gladysz-Monako-2026-f3-scaled-e1780734149909.jpg)













