Dramatyczna sytuacja polskiego giganta. Jest oficjalny komunikat

2 godzin temu
Kłopoty Jastrzębskiego Węgla zdają się nie mieć końca. Klub mierzy się nie tylko z problemami natury sportowej, ale przede wszystkim finansowej. Ogromny kryzys ekonomiczny przeżywa bowiem partner strategiczny czterokrotnego mistrza Polski - Jastrzębska Spółka Węglowa. Klub przerwał milczenie wobec narastających plotek i wydał oficjalny komunikat.
Jastrzębski Węgiel w okresie 2025/26 zawodzi na boiskach siatkarskiej PlusLigi, choć w ostatnich latach stanowił o jej sile, zdobywając kolejne krajowe trofea oraz błyszcząc na arenie międzynarodowej. Polski klub sięgnął m.in. po srebrny i brązowy medal Ligi Mistrzów w latach 2024 i 2025. Teraz jednak zajmuje odległe, szóste miejsce w ligowej tabeli, a problemy sportowe nie są jedynymi, które trapią giganta z Jastrzębia-Zdroju.


REKLAMA


Zobacz wideo BOGDANKA LUK Lublin goni liderów PlusLigi! Ważne zwycięstwo w Olsztynie. Komentuje Marcin Komenda


W ostatnim czasie w mediach pojawiało się coraz więcej doniesień o zaległościach finansowych względem m.in. zawodników, a klubowi groziło nieprzyznanie licencji na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce. Ostatecznie Jastrzębski Węgiel otrzymał warunkową licencję, ale termin uregulowania zaległości minął w poniedziałek 23 lutego. A pieniędzy jak nie było, tak nie ma.
"Problemy ciągną się jeszcze od poprzedniego sezonu. Kilku graczy, którzy odeszli przed obecnymi rozgrywkami z klubu miało jeszcze nie otrzymać premii za zdobycie Pucharu Polski w 2025 r. W najbliższych dniach ma odbyć się rada nadzorcza spółki JSW, na której mogą zapaść kolejne decyzje" - pisał "Przegląd Sportowy".
Zarząd Jastrzębskiego Węgla przerwał milczenie. Tak źle jeszcze nie było
W końcu zarząd Jastrzębskiego Węgla postanowił przerwać milczenie i skomentował w długim oświadczeniu narastające plotki. Przyznano, iż Jastrzębska Spółka Węglowa, która od ponad dwóch dekad jest partnerem strategicznym klubu, znalazła się w trudnej sytuacji ekonomicznej.
"Trudności, jakie przeżywa nasz najważniejszy Sponsor powodują, iż po raz drugi w ciągu ostatnich 22 lat nasz Klub przeżywa kłopoty finansowe. Pierwsza taka sytuacja miała miejsce w 2015 roku i również była związana z kryzysem w branży górniczej" - czytamy na oficjalnej stronie klubu.


"Trzeba jasno i wyraźnie podkreślić, iż licząca ponad dwie dekady kooperacja z JSW zawsze przebiegała harmonijnie i co najważniejsze dawała wymierne rezultaty w postaci sukcesów sportowych. [...] Mobilizowały one i napędzały lokalną społeczność, a przede wszystkim budowały ogromną rozpoznawalność marki w kraju i za granicą. Mamy pełną świadomość tego, iż o trofea te byłoby trudno bez wsparcia naszego Partnera Strategicznego. Tak jak trudno jest teraz Klubowi odnaleźć się w realiach, które są następstwem kryzysu, jaki dotknął naszego największego Mecenasa. Zarząd Klubu nie ucieka jednak od odpowiedzialności. Jastrzębski Węgiel był zawsze solidnym pracodawcą i partnerem, a Klub stanowił przyjazne miejsce do pracy, czego dowody otrzymywaliśmy wielokrotnie. Zależy nam na tym, by tak było dalej" - twierdzą przedstawiciele chylącego się nad upadkiem giganta.
Klub poinformował, iż od dłuższego czasu dokłada wszelkich starań w celu pozyskania dodatkowych źródeł finansowania i przypomina, iż po kryzysie z 2015 roku Jastrzębski Węgiel odbudował się i zdołał odnieść ogromne sukcesy w kraju i w Europie. Mimo to obecna sytuacja jest na tyle tragiczna, iż zaznaczono, iż klub "znalazł się w warunkach, w jakich w tym milenium chyba nie funkcjonował".


Na koniec oświadczenia zarząd zwrócił się do zawodników, kibiców, mediów i partnerów biznesowych. Siatkarze zostali poproszeni o dalszą wyrozumiałość i cierpliwość, kibice o ciągłe wspieranie klubu z Jastrzębia Zdroju, media o zaniechanie powielania niesprawdzonych i nieprawdziwych informacji, a partnerzy biznesowi o zaufanie i pomoc w tej trudnej sytuacji.
Kolejny mecz Jastrzębski Węgiel rozegra z Asseco Resovią. Następnie ich rywalem będzie Barkom Każany Lwów, który zaskakuje w tym sezonie i był już w stanie pokonać pretendentów do tytułu: Bogdankę LUK Lublin, ZAKSĘ, czy Projekt Warszawa.


Zobacz też: Winiarski stworzył potwora w PlusLidze! Demolka i ósma wygrana z rzędu
Idź do oryginalnego materiału