Walka o zwycięstwo w Rajdzie Chorwacji 2026 przyniosła kolejny zwrot akcji. Sami Pajari stracił prowadzenie w sobotnie popołudnie po poważnych problemach na odcinku Generalski Stol – Zdihovo 2.

Fin, pilotowany przez Marko Salminena, jeszcze przed startem do OS14 miał 12,7 sekundy przewagi i wydawał się kontrolować sytuację. Wszystko zmieniło się zaledwie 3,6 kilometra po starcie próby.
Na zabrudzonym, pełnym luźnych kamieni asfalcie Pajari uszkodził oponę i był zmuszony do zatrzymania się na trasie, by ją wymienić. Strata czasu była ogromna – ponad dwie minuty – co przekreśliło jego szanse na pierwsze zwycięstwo w karierze w WRC.
Jeszcze chwilę wcześniej był liderem rajdu. Po oesie spadł na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Najwięcej na problemach Pajariego zyskał Thierry Neuville. Belg jako jeden z nielicznych przejechał odcinek bez większych problemów i objął prowadzenie z dużą przewagą – aż 1:15,9 nad Takamoto Katsutą.
To ogromna zmiana w kontekście całego rajdu – jeszcze chwilę wcześniej Neuville musiał odrabiać straty do lidera, a teraz znalazł się w komfortowej sytuacji.
OS14 okazał się prawdziwą pułapką. Problemy z oponami mieli także inni kierowcy czołówki, w tym Hayden Paddon, Josh McErlean oraz Jon Armstrong.
To tylko potwierdza, jak zdradliwe są chorwackie trasy – szczególnie na nowych odcinkach, gdzie zabrudzenia i luźne kamienie potrafią całkowicie zmienić przebieg rywalizacji.
Choć przewaga Neuville’a jest duża, Rajd Chorwacji już wielokrotnie pokazał, iż nic nie jest tu pewne. Jedno jest natomiast jasne – dla Pajariego to bolesny cios.
Zamiast walki o pierwsze zwycięstwo w WRC, musi teraz skupić się na ratowaniu miejsca na podium.
Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.
















