W czternastym wyścigu rywalizacji H.Skrzydlewska Orzeł Łódź – Polonia Piła doszło do sytuacji, która odwróciła losy tego starcia. Villads Nagel jechał po zwycięstwo dla H.Skrzydlewska Orła Łódź aż do drugiego łuku trzeciego okrążenia, gdy popełnił „szkolny błąd” i upadł na tor. Pomyłki się zdarzają i do juniora duńskiej reprezentacji nie trzeba mieć pretensji. Potem jednak rozpoczęły się kontrowersje.
Sędzia zmuszony był do przerwania wyścigu. Sęk w tym, iż Pilanie jechali wtedy na podwójnym prowadzeniu, które spowodowałoby, iż przed ostatnią gonitwą dnia mieliby szansę na doprowadzenie do remisu wygrywając podwójnie (co zresztą się wydarzyło). Villads Nagel, zdaniem arbitra nie zrobił tego, co do niego należało, choć mógł to zrobić. Duńczyk nie opuścił toru, a sędzia zapalił czerwone światła.
Regulamin mówi jasno – bieg powinien zostać zaliczony
Jeżeli w wyniku zdarzenia, które nastąpiło po rozpoczęciu przez pierwszego zawodnika trzeciego okrążenia sędzia uzna, iż zawodnik postępuje tak, by celowo doprowadzić do przerwania biegu, sędzia przerywa bieg, wyklucza zawodnika i orzeka kolejność zawodników w biegu zgodnie z pozycjami, jakie zajmowali w chwili zdarzenia z pominięciem zawodnika wykluczonego. Wykluczenie, o którym mowa powyżej jest równoznaczne z karą „czerwonej kartki”.
Tak brzmi Art. 88 pkt. 5 Regulaminu Zawodów Motocyklowych Na Torach Żużlowych. Wynika z niego, iż w sytuacji, gdy sędzia uzna zawodnik celowo doprowadzi do przerwania biegu to wyniki powinny zostać zaliczone wykluczając żużlowca, który spowodował tę sytuację.
Rafał Kobak, arbiter spotkania uznał, iż zawodnik H.Skrzydlewska Orła Łódź popełnił przewinienie kwalifikujące się na czerwoną kartkę. Został zatem wykluczony z zawodów i całego meczu. Czternasty wyścig został jednak powtórzony.
Zgodnie z powyższym wydaje się, iż przepisy należy interpretować jednoznacznie – Villads Nagel powinien zostać wykluczony, a bieg zakończyć się wynikiem 1:5, ponieważ Polonia Piła podwójnie prowadziła z Marcinem Nowakiem.
Polonia Piła wygrywając piętnastą gonitwę przegrała 46:44. Gdyby jednak w czternastym wyścigu zaliczyć wyniki zgodnie z interpretacją powyższego przepisu powinien paść meczowy remis. W efekcie można wywnioskować, iż Pilanie zostali pozbawieni punktu do tabeli Metalkas 2. Ekstraligi. Doszło zatem do ewidentnego błędu sędziego, który nie popisał się znajomością przepisów.
Sędzia Rafał Kobak podjął decyzję bardzo kontrowersyjną. 















