
Za nami bardzo mocna gala UFC 327 w Miami, na której to swoją kolejną walkę w oktagonie największej organizacji MMA na świecie stoczył Mateusz Gamrot. Polak swoje starcie z niebezpiecznym Argentyńczykiem wygrał, a tak wygraną Gamrota skomentował „Juras”.
Łukasz „Juras” Jurkowski i Andrzej Janisz to duet, który od lat opowiada o wydarzeniach mających miejsce w oktagonie UFC. Telewizja Polsat, gdzie obaj pracują od lat, jest bowiem już od dawna dostarczycielem gal amerykańskiego giganta do polskich domów.
Nie inaczej było podczas gali UFC 327 w Miami, gdzie wystąpił Mateusz Gamrot. Polak walczył w karcie wstępnej z Espebanem Ribovicsem, a całą galę promowało starcie o mistrzowski pas wagi półciężkiej, o który zmierzyli się Carlos Ulberg i Jiri Prochazka.
- ZOBACZ TAKŻE: „Nikt mnie nie powstrzyma”. Pierwsze słowa Mateusza Gamrota po wygranej na UFC 327
Gamrot w drodze na szczyt
Mateusz Gamrot to jeden z najbardziej utytułowanych polskich zawodników MMA ostatnich lat. Największy rozgłos Polak zdobył jako podwójny mistrz KSW, gdzie jednocześnie dzierżył pasy w wadze lekkiej i piórkowej. Jego dominacja w polskiej organizacji oraz efektowny styl walki sprawiły, iż w 2020 roku zdecydował się na przejście do UFC.
Początki w amerykańskiej organizacji nie były jednak łatwe. Gamrot przegrał niejednogłośną decyzją z Guram Kutateladze, ale gwałtownie odbudował swoją pozycję. Kolejne walki przyniosły zwycięstwa przed czasem, w tym efektowne poddania i nokauty, które pokazały jego wszechstronność. Polak udowodnił, iż potrafi rywalizować zarówno w stójce, jak i w parterze, co zaczęło budować jego pozycję w niezwykle wymagającej kategorii lekkiej.
Największym przełomem w jego karierze w UFC były zwycięstwa nad czołowymi zawodnikami dywizji, takimi jak Arman Tsarukyan czy Rafael Fiziev. Dzięki tym wygranym Gamrot na stałe zadomowił się w rankingu TOP 10 wagi lekkiej, stając się realnym kandydatem do walki o pas. Jego styl, oparty na zapasach, presji i kondycji, wielokrotnie sprawiał ogromne problemy choćby najbardziej doświadczonym rywalom.
Ważną walką w karierze Polaka było starcie z byłym mistrzem wagi lekkiej i jednym z najlepszych zawodników tej dywizji wagowej w historii – Charlesem Oliveirą. Polak pojedynek z brazylijskim mistrzem parteru przegrał przez poddanie, ponosząc pierwszą tego typu porażkę w swojej karierze, ale jednocześnie wynosząc najważniejszą lekcję w swojej drodze na szczyt wagi lekkiej UFC.
To właśnie po tej porażce Gamrot postanowił zmienić swój styl na bardziej widowiskowy, a jego pierwszą ofiarą był Esteban Ribovics, z którym zmierzył się na gali UFC 327 w Miami.
Tak „Juras” komentował wygraną Gamrota na UFC 327
Gamrot w nocy czasu polskiego wrócił na zwycięską ścieżkę, a jego zwycięstwo nad nieprzewidywalnym Argentyńczykiem w uradowany sposób skomentował Łukasz Jurkowski.
Komentator i dziennikarz Polsatu w taki oto sposób rozchwwytywał się nad występem Gamrota;
MATEUSZ GAMROT
Tak Polak pokonał Estebana Ribovicsa przez poddanie w drugiej rundzie podczas gali UFC 327 w Miami #UFC
pic.twitter.com/FFp0o7UcGB
A Wam jak podobał się komentarz Łukasza Jurkowskiego?

5 godzin temu















