Dodatkowe miejsca w Lidze Mistrzów. Anglia i… ? Włosi mówią „pas”

4 godzin temu

Walka o dodatkowe dwa miejsca w przyszłorocznej Lidze Mistrzów wchodzi w decydującą fazę. Otrzymają je dwie ligi z najlepszymi wynikami w tym sezonie. Jedną z nich na pewno będzie Premier League, a o drugie walczą przede wszystkim Bundesliga i La Liga. Włosi słabymi wynikami wypisują się powoli z wyścigu, a psikusa może sprawić wszystkim Portugalia.

Walka o dodatkowe dwa miejsca w Lidze Mistrzów 2026/27

Reforma europejskich pucharów przyniosła dodatkowe miejsca w fazie ligowej Ligi Mistrzów dla dwóch najwyżej notowanych państw w rankingu rocznym UEFA. Nie chodzi o zestawienie pięcioletnie, które generalnie decyduje o przydziałach do poszczególnych rozgrywek, ale o wyniki wyłącznie bieżącego sezonu.

Wiele mówiło się wtedy, iż to szansa dla małych krajów, co oczywiście okazało się mrzonką. W grze pozostają tylko wielcy, a delikatnie ugryźć próbować mogą ich jedynie takie ligi jak wspomniana portugalska.

Na teraz ranking roczny kształtuje się następująco:

Ranking European Performance Spots za sezon 2025/26

  1. Anglia 21,902 (9/9 klubów wciąż w grze)
  2. Niemcy 17,428 (5/7)
  3. Hiszpania 17,031 (6/8)
  4. Włochy 16,857 (4/7)
  5. Portugalia 16,6 (3/5)
  6. Francja 14,535 (4/7)
  7. Polska 14,125 (3/4)

Przepięknie wygląda miejsce Ekstraklasy, ale nie ma się co oszukiwać. choćby wygranie Ligi Konferencji przez któryś z naszych zespołów to za mało, byśmy znaleźli się w czołowej dwójce tego zestawienia. Nie ma co jednak popadać w pesymizm. Pięć sezonów temu zdobyliśmy przez cały rok 4,625 punktu, czyli trzy razy mniej niż wynosi stan na 26 lutego, a przecież trzy nasze kluby wciąż są w grze, choć za momencik zostaną pewnie tylko dwa, bo Jagiellonia ma praktycznie zerowe szanse.

Niestety w rankingu pięcioletnim Grecy i Czesi uciekli nam na tyle, iż marzenia o awansie do czołowej dziesiątki i grze mistrza Polski bez eliminacji w Lidze Mistrzów musimy raczej odłożyć do przyszłego roku.

Wróćmy jednak do tego, o czym jest ten tekst. Dwa pierwsze miejsca na koniec tego sezonu w powyższym zestawieniu otrzymają dodatkowe miejsce w Lidze Mistrzów.

Wygrana wygranej nierówna

Liczby w nawiasach są istotne z dwóch powodów. Druga z nich pokazuje, ile dany kraj miał przedstawicieli w tegorocznych rozgrywkach. Wszystkie punkty zdobyte do rankingu krajowego przez kluby danej ligi są dzielone przez właśnie tę wartość. Dlatego każda wygrana Lecha (liczona przez UEFA za dwa punkty) daje nam 0,5 punktu do rankingu (dwa punkty podzielone na cztery zespoły), zwycięstwo Liverpoolu daje Premier League 0,18 punktu (dwa podzielone na dziewięć), a gdy Bayern pokona przeciwnika, Bundesliga dostaje 0,29 oczka (dwa podzielone na siedem).

Zatem wygrana wygranej nierówna.

Pierwsza z liczb w nawiasie mówi z kolei, ile zespołów z danego kraju pozostało wciąż w grze. Właśnie ona tłumaczy, dlaczego Hiszpania wciąż jeszcze ma duże szanse na dogonienie Niemców. Ma bowiem o jednego reprezentanta więcej od naszych zachodnich sąsiadów.

Hiszpania niby traci tylko niecałe pięć punktów do Anglii, ale patrząc na to, ile można zyskać na jednym wygranym meczu, trzeba oswoić się z wnioskiem, iż jest to różnica nie do odrobienia i Anglicy to zestawienie wygrają. Dystans ten odpowiada około 20 zwycięskim spotkaniom. O tyle więcej od zespołów Premier League musiałyby w uproszczeniu (dochodzą bowiem także punkty za awans) wygrać kluby La Liga. To po prostu niemożliwe. Anglia ma zatem pewne dodatkowe miejsce w Lidze Mistrzów w przyszłym sezonie. Nic dziwnego, skoro w 1/8 finału najważniejszych rozgrywek ma rekordowe sześć klubów.

Jak wygląda w tej chwili sytuacja zespołów z poszczególnych lig, które są jeszcze w grze?

Anglia

  • Arsenal, Liverpool, Tottenham, Chelsea i City weszły bezpośrednio do 1/8 finału Ligi Mistrzów, a Newcastle przez play-offy
  • Aston Villa bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Europy, Nottingham prawie pewne awansu z baraży (3:0 z Fenerbahce w pierwszym meczu)
  • Crystal Palace w pierwszym meczu baraży Ligi Konferencji zremisowało w Mostarze

Niemcy

  • Bayern bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Mistrzów, Bayer wygrał play-offy o 1/8 finału Ligi Mistrzów
  • Freiburg bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Europy, Stuttgart z prawie pewnym awansem z baraży (4:1 w Glasgow z Celtikiem w pierwszym meczu – na zdjęciu)
  • Mainz bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Konferencji

Hiszpania

  • Barcelona bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Mistrzów, Real i Atletico wygrały play-offy o 1/8 finału Ligi Mistrzów
  • Betis bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Europy, Celta z dużymi szansami na awans z baraży (po 2:1 w Salonikach)
  • Rayo bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Konferencji

Włochy

  • Atalanta wygrała play-offy o 1/8 finału Ligi Mistrzów
  • Roma bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Europy, Bologna z dużymi szansami na awans z baraży (1:0 w Bergen w pierwszym meczu)
  • Fiorentina praktycznie pewna awansu z baraży Ligi Konferencji

Portugalia

  • Sporting bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Mistrzów
  • Porto i Braga bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Europy

Francja

  • PSG wygrało play-offy o 1/8 finału Ligi Mistrzów
  • Lyon bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Europy, Lille przegrało u siebie w pierwszym meczu baraży z Crveną Zvezdą
  • Strasburg bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Konferencji

Z kronikarskiego obowiązku: Polska

  • Raków bezpośrednio w 1/8 finału Ligi Konferencji, Lech blisko awansu z baraży, Jagiellonia – bardzo daleko od awansu

Wygląda więc na to, iż z tego grona z awansem do 1/8 finału może jeszcze mieć kłopot (poza Jagiellonią) adekwatnie tylko Lille, jednak liga francuska już praktycznie wypisała się z wyścigu o drugie miejsce.

Jest jeszcze nadzieja na potknięcie się Crystal Palace, ale nie ma to większego znaczenia dla kolejności w rankingu. Wiele może za to zmienić odpadnięcie Celty, które zmniejszyłoby szanse na ciekawą rywalizację z Niemcami do końca sezonu.

Wygrana Atalanty z Borussią Dortmund była zatem kluczowa w zachowaniu przez Włochów choć cienia szansy. W dodatku bez tego wyniku Serie A nie miałaby żadnego reprezentanta w szesnastce najważniejszych rozgrywek klubowych świata. Inter i Juventus skompromitowały się bowiem z Bodo/Glimt i Galatasaray, a Napoli odpadło już w fazie ligowej. A trzeba pamiętać, iż Włochów może zabraknąć także na mundialu!

Biorąc jednak pod uwagę całą czołówkę zestawienia, trzeba dojść do wniosku, iż walka toczy się przede wszystkim między Niemcami a Hiszpanią, z delikatnym wskazaniem na tych pierwszych. o ile ktoś miałby im zagrozić, to raczej Portugalia niż Włosi.

Piotr Zieliński nie powstrzymał Bodo/Glimt

Czy Real zagra z City?

Świetne wyniki portugalskich klubów w fazie ligowej i bezpośredni awans do 1/8 finału trochę im paradoksalnie zaszkodziły, bo wyniki baraży wliczają się do rankingu ligowego (choć nie krajowego), a Sporting, Porto i Braga w nich nie musiały występować.

Bardzo ważne będą losowania par 1/8 finału. Sporting może trafić tylko na Real lub… Bodo/Glimt. W Lidze Europy los nie ma dla rankingu Portugalii większego znaczenia, bo ze Stuttgartem i zwycięzcą pary Łudogorec – Ferencvaros zagrają na pewno Porto i Braga.

W pojedynku hiszpańsko-niemieckim najważniejsze wydaje się czy Real trafi na Sporting, czy Manchester City. Trudno powiedzieć, czy wylosowanie przez Bayern Bayeru będzie sprzyjać rankingowi Bundesligi. Z jednej strony – to pewne punkty. Z drugiej – gwarancja odpadnięcia jednego z zespołów.

Wygląda na to, iż dość istotną rolę odegra tu Liga Konferencji i to, czy Mainz zagra z Crystal Palace, czy może ze zwycięzcą pary Sigma Ołomuniec – Lausanne.

Cui bono?

Kto zatem skorzysta z dodatkowych miejsc w przyszłorocznej fazie ligowej Ligi Mistrzów?

W Anglii praktycznie pewne awansu są już Arsenal i Manchester City. Do kolejnych trzech miejsc kolejka składa się adekwatnie tylko z czterech kandydatów. W najlepszej sytuacji są Aston Villa i Liverpool, a zagrozić im mogą przede wszystkim Manchester United i Chelsea.

To właśnie któraś z bardzo mocnych marek z tego grona powinna być beneficjentem dodatkowego, piątego miejsca dla Premier League. Trudno bowiem przypuszczać, by Brentford, czy Bournemouth przegoniły Liverpool.

W Niemczech poza pierwszą piątkę nie wypadną Bayern ani Borussia, a coraz mniejsze jest ryzyko, iż przytrafi się to rewelacyjnemu trzeciemu Hoffenheim. Kandydatów do pozostałych trzech miejsc w Lidze Mistrzów jest trzech. To Bayer, Stuttgart i Lipsk, które idą praktycznie łeb w łeb. Siódmy Freiburg traci do nich bardzo dużo.

Gdyby na drugie miejsce udało się wskoczyć Hiszpanom, to tu sytuacja jest najmniej skomplikowana. Barcelona, Real, ale także Atletico i Villarreal to drużyny, które pewnie i tak zajmą miejsca w TOP 4 i mogą machnąć ręką, czy będzie ten dodatkowy slot, czy też nie. Dodatkowe miejsce w tabeli po prostu jeszcze bardziej rozpieściłoby ich i tak już komfortową sytuację. Mają bowiem wielką przewagę nad szóstym miejscem – ponad dziesięć punktów.

Betis, Sporting albo Juventus

Komu by to pomogło? Zdecydowanie najpoważniejszym kandydatem do zajęcia piątego miejsca jest Betis. Znacznie mniejsze szanse mają Celta i Athletic. Co ciekawe, Betis może sam dla siebie nabijać punkty, bo cały czas gra przecież w Lidze Europy.

Gdyby fantastyczny sezon utrzymały do jego końca kluby portugalskie, z dodatkowego miejsca także skorzysta jakiś potężny klub. Wicemistrz kraju, którym z pewnością zostanie Sporting, Porto albo Benfica nie będzie musiał się kwalifikować do fazy ligowej Ligi Mistrzów.

Gdyby udało się odbudować formę klubom Serie A, sytuacja byłaby najbardziej skomplikowana. W miarę pewne miejsce w pierwszej piątce mają bowiem tylko Inter, Milan i Napoli. Z dodatkowej lokaty mogłyby skorzystać z podobnym prawdopodobieństwem Juventus, Roma, Atalanta lub Como, które jest chyba jedynym potencjalnie niespodziewanym kandydatem i rankingowym przeciętniakiem. Szansa, iż skorzysta z niego akurat zespół Cesca Fabregasa jest jednak bardzo niewielka.

Wygląda więc na to, iż dodatkowe miejsce w Lidze Mistrzów nie trafi do żadnego przypadkowego kopciuszka, ale do zespołu, który ma już wyrobiona markę i duże doświadczenie europejskie.

CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:

  • Wrze po czerwonej kartce dla Juventusu. Krytyka polskiego sędziego
  • Galatasaray gra dalej! Juventus napsuł Turkom dużo krwi
  • Vinicius znów zatańczył. Real Madryt pokonał Benficę po raz drugi
  • Błąd sędziego pomógł PSG. Obrońcy tytułu w 1/8 finału LM
  • Raport o Lidze Mistrzów. Bodo ograło Inter! Co z Realem?

Fot. Newspix.pl

Idź do oryginalnego materiału