New York Jets to oczywiście możliwe miejsce lądowania dla wszystkich rozgrywającego, który ma potencjał wyjściowy w NFL. Nie mają długoterminowego planu na tym stanowisku, więc każdy, kto mógłby być starterem, zwłaszcza jeżeli jest nowicjuszem, zostanie powiązany z Jets.
Biorąc pod uwagę, iż Las Vegas Raiders prawie na pewno na pierwszym miejscu wybiorą Fernando Mendozę z Indiany, Jets będą mieli ograniczone możliwości. Ty Simpson z Alabamy jest kolejnym najlepszym kandydatem do drużyny Jets.
Jednakże, Rich Cimini z ESPN uzasadnił, dlaczego powołanie Simpsona w pierwszej rundzie draftu do NFL byłoby błędem. To rozsądne rozumowanie, ponieważ Jets będą mieli więcej niż tylko draft do NFL w 2026 r., aby znaleźć swoją franczyzę QB.
Dlaczego Jets nie powinni wybierać Ty Simpsona R1 w wersji roboczej
„Wydawałoby się sprzeczne z intuicją, iż Mougey, który ma plan długoterminowy, przyjmować rozgrywającego z lekkim CV w klasie szczupłych rozgrywających” – pisze Cimini.
Darren Mougey i Aaron Glenn nie tylko planują dokończenie przebudowy poza sezonem. Dzięki trzem wyborom w pierwszej rundzie draftu do NFL 2027 oraz znacznie większej liczbie miejsc w kadrze, Jets mają długoterminowe plany dotyczące składu.
Jeden z tych planów zakłada pozycję rozgrywającego. Chociaż Jets mogą być gotowi na znalezienie nowej przyszłości na pozycji rozgrywającego, Simpson, rozgrywający ze stanu Alabama, który w college’u wystąpił tylko w 15 meczach, nie jest godzien wybierania w pierwszej rundzie.
Więcej: Aaron Glenn przewidział, iż w okresie pozasezonowym doda trzech QB do składu NFL
Jeśli spadnie do drugiej rundy z 44. wyborem, Jets będą mogli spokojnie rozważyć jego zabranie. Biorąc jednak pod uwagę ich potrzeby w zakresie obrony i skrzydłowego, Jets lepiej będzie poczekać na QB do 2027 roku.
Przyszłoroczne zajęcia draftu będą znacznie lepsze niż tegoroczne. Zamiast wybierać drugiego najlepszego QB w słabej klasie, Jets mogliby zdobyć najlepszego QB w klasie 2027, która ma być bardzo mocna.
Jets powinni planować draft do NFL w 2027 r. dla swojego przyszłego rozgrywającego, nie podejmując dużego ryzyka w przypadku Simpsona. Nie pasuje do Nowego Jorku, a oni mają lepszy plan długoterminowy niż ryzykowanie z Simpsonem na początku tegorocznego draftu.

13 godzin temu

















