
Czy jesteśmy świadkami dużego kryzysu największej organizacji na świecie jeżeli chodzi o sporty walki? Niewątpliwie nadszedł czas, kiedy jest coraz częściej zauważalny spadek zainteresowania. Głos w tej sprawie zabrał znany komentator UFC – Jon Anik.
Trzeba przyznać, iż z takimi problemami nie boryka się tylko amerykański gigant. Wystarczy popatrzeć na nasze podwórko. Wojsław Rysiewski w jednej z ostatnich rozmów z portalem InTheCage.PL nie miał dobrych wiadomości – jeżeli chodzi o ten temat.
Przyjeżdża super organizacja z zagranicy i bilety idą w Szczecinie na takich nazwiskach raczej tak sobie. To pokazuje w jakim miejscu jesteśmy jako polskie MMA. To nie jest moment, aby otwierać szampany. Raczej trzeba się zastanowić co można poprawić i nie mówię tylko o innych, ale i o nas. O całej scenie, bo ewidentnie nie jesteśmy w piku popularności polskiego MMA (…) Jakby tak spojrzeć ogólnie na światowe MMA. To ogólnie nie ma jakiejś hossy w świecie, w Stanach odbywa się mniej gal. To co się dzieje teraz w UFC. To jest może jakiś naturalny moment w historii tego sportu. Trzeba dalej ciężko pracować i robić swoje.
Czy jest to chwilowy kryzys, a może zainteresowanie mieszanych sztuk walki będzie już z dużo niższym wskaźnikiem? Na ten moment ciężko powiedzieć, ale trzeba brać pod uwagę różne opcje.
Komentator zabiera głos
W podcaście Anik & Florian Podcast w sprawie kryzysu największej organizacji na świecie głos zabrał znany komentator.
Mowa o Jonie Aniku, który jest ”głosem” najważniejszych gal numerowanych UFC. Był moment, w którym wydawało się, iż Jon odejdzie (mowa o 2024 roku). Ostatecznie komentator pozostał kluczowym graczem zespołu transmisyjnego UFC.
Anik nie ma wątpliwości, iż widoczny jest spadek zainteresowania.
Myślę, iż wiele osób tak się czuje. choćby patrząc na nasz podcast. Nie rozmawiamy o co-main evencie sobotniej gali z Londynu. Nie rozmawiamy o zwycięstwie Christiana Duncana. Choć prawdopodobnie na to zasłużył (…) Ostatnie tygodnie nie były najlepsze.
Gdzie może być problem? Komentator przy tym wszystkim zwrócił uwagę, iż każda gala nie będzie należeć do tych ”wystrzałowych” o ile w przeciągu roku jest organizowana aż tak duża ilość gal oraz tym samym pojedynków.
41 wydarzeń na żywo UFC pomnożone przez 13 walk. To daje 533 walki UFC rocznie, nie wspominając już o serii Contender i wszystkich pozostałych wydarzeniach. To ogromne wyzwanie, by nieustannie oczekiwać od zawodników potrójnych uderzeń.
Czy nastąpi zmiana i zobaczymy skok oglądalności oraz zainteresowania. Anik jest pełen nadziei i pokłada je w zbliżającą się numerowaną galę UFC 327, gdzie nie brakuje zestawień, które już na papierze gwarantują emocje. W głównym pojedynku poznamy nowego mistrza wagi półciężkiej.
Czasami są lepsze i gorsze momenty, ale nie mogę się doczekać, aż za kilka tygodni będę mógł dać z siebie wszystko podczas UFC 327. Mogę szczerze z wami porozmawiać i powiedzieć, iż za kilka tygodni dam z siebie wszystko, jeżeli chodzi o promocję. Mamy niesamowitą kartę walk, zamierzamy dać czadu i nie mogę się tego doczekać.
A jak wy widzicie przyszłości polskiego i światowego MMA?

5 godzin temu














