Dimitri Berge mówi o wielkich zmianach. Zaskakujący i wyjątkowo radosny komunikat

speedwaynews.pl 1 godzina temu

W świecie czarnego sportu rzadko zdarzają się chwile, kiedy ryk silników i walka o ligowe punkty schodzą na dalszy plan. Taki moment nadszedł jednak dla jednego z kluczowych zawodników Hunters PSŻ-u Poznań. Dimitri Berge za pośrednictwem mediów społecznościowych podzielił się z kibicami wyjątkowo radosną nowiną. Francuski lider „Skorpionów” oficjalnie wkroczył w zupełnie nowy, najważniejszy etap swojego życia i powitał na świecie swojego pierworodnego syna.

Emocjonalny wpis zawodnika wywołał natychmiastową lawinę gratulacji ze strony kolegów z toru, działaczy oraz kibiców, którzy mocno zżyli się z sympatycznym reprezentantem Trójkolorowych od początku jego startów w Polsce.

31.05.26 to data, która zmieniła nasze życie na zawsze. Jesteśmy podekscytowani, by przeżywać każdą sekundę tego nowego rozdziału razem z tobą. Witaj na świecie, Eden – przekazał dumny i wzruszony Dimitri Berge.

Narodziny syna to idealne podsumowanie fantastycznego okresu w karierze 30-letniego żużlowca. Berge przed tegorocznymi zmaganiami dołączył do zespołu ze stolicy Wielkopolski, ale w dalszym ciągu nie pokazł pełni swoich umiejętności. W dotychczasowych sześciu spotkaniach Metalkas 2. Ekstraligi wyjechał na tor 32 razy, zdobywając dla PSŻ-u 47 punktów i 5 bonusów, co przekłada się na średnią biegową na poziomie 1,625 pkt/bieg.

Francuz wyraźnie rozkręcał się z meczu na mecz. Choć początek sezonu na trudnych wyjazdach w Ostrowie i Bydgoszczy był dla niego zbieraniem cennych lekcji, to na domowym owalu na Golęcinie pokazał prawdziwą klasę. Świetną, a zarazem niezwykle waleczną postawę zaprezentował też na torze w Rybniku, gdzie wywalczył osiem punktów z bonusem. Prawdziwe apogeum formy nadeszło jednak zaledwie tydzień przed narodzinami syna – podczas niezwykle trudnego starcia w Krośnie. Berge zainkasował tam kapitalne jedenaście oczek i bonus, będąc bezapelacyjnie najlepszym aktorem widowiska w barwach poznańskiej ekipy i dając jasny sygnał, iż na stałe zadomowił się w czołówce zaplecza PGE Ekstraligi.

Idź do oryginalnego materiału