Denis Labryga nie zaliczy ostatniego występu do udanych. Na gali FAME 30 „Głogowski Niedźwiedź” musiał uznać wyższość Makhmuda Muradova, który pewnie wypunktował go w formule kickboxingu. Teraz wokół zawodnika znów robi się głośno – wszystko za sprawą mocnego wyzwania.
Labryga otwarcie mówi o swoich ambicjach związanych z UFC, jednak ostatni pojedynek pokazał, iż przed nim jeszcze sporo pracy – szczególnie w kontekście rywalizacji w formule MMA. Niewykluczone, iż kolejną szansę dostanie już na FAME 31.
„Pokażę ci, gdzie jest twoje miejsce”. Sianos chce walki
Tymczasem rękawicę postanowił podnieść Marcin Sianos. Doświadczony zawodnik nie owijał w bawełnę i w nagraniu opublikowanym na Instagramie w ostrych słowach zaczepił młodszego rywala.
– Nie jest tajemnicą, iż jest problem ze znalezieniem rywala dla mnie. Ale ja wyjdę przed szereg i zaproponuję Denisa Labrygę, największego kota pod wyświetlenia. Twierdzi, iż wszystkich rozjedzie. KSW po niego się już tam zgłasza. Ma aspiracje na UFC. A ja Ci powiem jedno – jedyne, co pokazałeś, to sprzedałeś Cameraboyowi liścia pod wyświetlenia. I chętnie zmiotę Cię z tej planszy. Pokażę Ci, gdzie jest Twoje miejsce. Zróbmy to na zasadzie starej organizacji PRIDE japońskiej – powiedział.
Propozycja starcia na zasadach zbliżonych do legendarnego PRIDE tylko podkręca atmosferę wokół potencjalnego pojedynku. Pytanie, czy Labryga zdecyduje się przyjąć wyzwanie i odpowiedzieć na zaczepkę w klatce.
Jedno jest pewne – po ostatniej porażce każda kolejna walka będzie dla niego kluczowa w kontekście dalszej kariery i ewentualnych planów związanych z największymi organizacjami MMA na świecie.

2 godzin temu















