Denis Labryga odniósł się w mediach społecznościowych do głośnych słów Mirosława Oknińskiego, które padły pod jego adresem w jednym z ostatnich wywiadów.
Relacje freak fightera z trenerem znanym jako „Łowca Skór” od dawna pozostają napięte. Panowie wielokrotnie wymieniali się uszczypliwościami w mediach społecznościowych, a nie brakowało przy tym ostrych – momentami zdecydowanie zbyt daleko idących – komentarzy. Denis Labryga potrafił bowiem nawiązywać choćby do choroby nowotworowej, z którą przed laty zmagał się Mirosław Okniński.
Doświadczony trener niejednokrotnie jednak pokazywał, iż potrafi oddzielić emocje od sportowej kalkulacji. Doskonale wie również, iż kibice sportów walki cenią zestawienia, w których sensacja może wisieć w powietrzu. Zdaniem Oknińskiego takim pojedynkiem byłaby konfrontacja Denisa Labrygi z mistrzem KSW wagi ciężkiej, Philem De Friesem. Szkoleniowiec mówił o tym w rozmowie z Fansportu TV, jednocześnie wykluczając szanse Artura Szpilki w starciu z Brytyjczykiem.
– Nie no, Szpilka zostałby od razu obalony. Lepszym rozwiązaniem byłby Labryga. Jest ciężki i moim zdaniem by nie kalkulował. Poszedłby na wymiany i może ubiłby De Friesa – powiedział między innymi „Łowca Skór”.
Denis Labryga odpowiada Mirosławowi Oknińskiemu
Słowa założyciela Akademii Sportów Walki Wilanów gwałtownie dotarły do „głogowskiego niedźwiedzia”. Denis Labryga, który na co dzień trenuje w Warszawskim Centrum Atletyki, postanowił zareagować w charakterystyczny dla siebie sposób – z nutą ironii i wyraźnym odniesieniem do wcześniejszych wydarzeń.
Odpowiedź pojawiła się na Instagramie zawodnika. Labryga z jednej strony docenił osobę Mirosława Oknińskiego, z drugiej jednak nie zapomniał mu sytuacji z walki Michała Pasternaka, kiedy trener miał instruować swojego podopiecznego, by nie podnosił się po otrzymaniu kolana na głowę.
– Panie, pan to mi coraz bardziej pan imponujesz, panie. Ale nie przymknę oka na to, jak pan kazał swojemu podopiecznemu plastusiowi nie wstawać po kolanie w MMA na głowę bez punktów podparć. To nie było godne postawy, tylko zagrywka na Kubiszyna – napisał głogowianin, nawiązując do przyklękiwania „Don Diego” w GROMDZIE, co dawało mu możliwość odpoczynku.
Dla porządku warto zaznaczyć, iż Denis Labryga mierzył się z Michałem Pasternakiem w tzw. „basenie”. Ze względu na pochylone ściany obiektu zmodyfikowano zasady walki w formule MMA – opieranie się o ściany nie było traktowane jak klincz przy siatce, ale jak pozycja parterowa. W efekcie kolano wyprowadzone przez Labrygę było równoznaczne z kolanem na głowę leżącego przeciwnika.

1 dzień temu














