Dean Henderson nie zagra z Lechem. Crystal Palace traci kapitana

1 godzina temu

Dean Henderson nie zagra w meczu Crystal Palace z Lechem Poznań. Kapitan angielskiego klubu od początku sezonu występował z bólem kostki, ale uraz nasilił się na tyle, iż sztab nie chce dłużej ryzykować. Bramkarz został też wycofany z listy zawodników zgłoszonych do fazy ligowej Ligi Europy.

Informację przekazał trener Pierre Sage podczas konferencji prasowej. Wypowiedź opublikowano 16 września o 16:24. Szkoleniowiec wyjaśnił, iż Henderson cierpi od letniego sparingu z Freiburgiem, trenował niewiele, a teraz ból stał się zbyt silny.

Kapitan wypada na dłużej niż jeden mecz

Absencja nie dotyczy wyłącznie spotkania z Lechem. Według informacji przekazanych przed meczem przerwa ma potrwać do połowy października. Henderson nie zagra również z Leeds United i prawdopodobnie nie pojedzie na najbliższe zgrupowanie reprezentacji Anglii.

Crystal Palace wycofało bramkarza z kadry zgłoszonej do europejskich rozgrywek. Do listy dołączono doświadczonego Remiego Matthew, ale faworytem do gry przeciwko mistrzowi Polski jest Walter Benítez. To on ma przejąć odpowiedzialność za organizację obrony w ważnym meczu.

Lech nie powinien budować planu tylko na osłabieniu rywala

Brak kapitana jest dla Crystal Palace istotny, zwłaszcza iż Henderson dobrze spisywał się mimo ograniczonych treningów. Lech może częściej testować komunikację między rezerwowym bramkarzem a obrońcami, szukać dośrodkowań i wysokiego pressingu. Nie oznacza to jednak automatycznej przewagi w całym spotkaniu.

Anglicy mają szeroką kadrę, a ich problem nie sprowadza się do jednej pozycji. Wśród nieobecnych są także Cheick Doucouré, Evann Guessand, Jefferson Lerma, Jean-Philippe Mateta, Chadi Riad i Ismaïla Sarr. Pod znakiem zapytania stoją występy kolejnych zawodników. Skala rotacji może wpłynąć na zgranie, ale nie odbiera gospodarzom jakości indywidualnej. Lech także ma problemy personalne, w tym opisaną przez nas długą przerwę Alexa Douglasa.

Henderson przedłużył kontrakt mimo urazu

W środę bramkarz podpisał nową umowę z Crystal Palace obowiązującą do 2030 roku. Klub oddzielił więc krótkoterminowy problem zdrowotny od długofalowej oceny kapitana. Kontuzja nie podważa jego pozycji, ale wymusza ostrożność przed serią spotkań ligowych i europejskich.

Mecz Crystal Palace – Lech odbędzie się 17 września o 21:00 czasu polskiego. Pełne informacje o kanałach i legalnym streamingu znajdują się na stronie gdzie oglądać Crystal Palace – Lech.

Zmiana bramkarza wpływa na więcej niż interwencje

Kapitan odpowiada nie tylko za obronę strzałów. Ustawia linię defensywną, podpowiada przy stałych fragmentach i decyduje, kiedy przyspieszyć rozpoczęcie akcji. Rezerwowy może mieć podobne umiejętności techniczne, ale nie zbuduje w kilka dni identycznych automatyzmów. Właśnie dlatego Lech powinien kierować pressing tak, by zmuszać gospodarzy do decyzji podejmowanych pod presją.

Nie można jednak zakładać, iż Benítez będzie słabym punktem. Doświadczony bramkarz może wykorzystać spotkanie jako okazję do pokazania gotowości, a Crystal Palace ma czas na przygotowanie nowego zestawu zachowań. Największa różnica może ujawnić się dopiero przy dośrodkowaniach i przejściach między obroną a atakiem.

Dla poznaniaków to cenna wiadomość przed pierwszym gwizdkiem, ale nie gotowy scenariusz meczu. Największą korzyścią może być nie sam brak Hendersona, ale konieczność przebudowania przez rywala komunikacji i wyprowadzenia piłki. Lech będzie musiał tę zmianę aktywnie wymusić pressingiem, a nie tylko liczyć, iż rezerwowy popełni błąd.

Idź do oryginalnego materiału