
Jeden z ulubieńców kibiców polskich freak fightów, Dawid Załęcki powraca do klatki. Szykuje się ciężka przeprawa z zatwardziałym w bojach przeciwnikiem.
FAME MMA oficjalnie dorzuca do karty walk gali z numerem 31 pierwszy super fight, wywołując duże poruszenie. Otóż hybrydowa organizacja ogłosiła starcie Dawida „Crazy’ego” Załęckiego z Michałem „Matrixem” Królikiem, które odbędzie się właśnie 9 maja w Koszalinie. Oczywiście nie są to pierwsze ogłoszone nazwiska przy okazji tego wydarzenia, bowiem oprócz pojedynków typu super fight, widzowie zobaczą również Fight Club Tournament, czyli kolejny turniej z udziałem freak fighterów, o czym więcej można się dowiedzieć —> tutaj.
Zestawienie tych panów oczywiście nie było przypadkowe, jak się niektórym może wydawać. FAME buduje narrację wokół zawodników, którzy mają za sobą świeże, głośne zwycięstwa. Załęcki wraca po wygranej z Szachtą, czyli pojedynku w którym ponownie pokazał swój charakter oraz wysoką klasę. Z kolei „Matrix” zamelduje się w klatce po jednej z najbardziej intensywnych walk w historii federacji, czyli rzecz jasna zwycięskiej wojnie z Michałem Pasternakiem na gali FAME 30: Icons.
ZOBACZ TAKŻE: Iwo Baraniewski zachwyca w UFC. Mateusz Gamrot ocenił jego potencjał
Panowie zmierzą się ze sobą w formule K-1 w małych rękawicach do MMA, do czego jesteśmy przyzwyczajeni, oglądając wydarzenia tej federacji. Walka odbędzie się na dystansie 3 rund po 3 minuty, co sugeruje intensywne tempo od pierwszych sekund.
Pierwszy SUPERFIGHT w karcie walk FAME 31. Dawid „Crazy” Załęcki vs Michał „Matrix” Królik! Obaj zawodnicy wchodzą do oktagonu niesieni ważnymi zwycięstwami. Dawid wraca po wygranej z Szachtą – to był pojedynek o ogromnym ładunku emocjonalnym, w którym kolejny raz udowodnił swój charakter. Matrix zamelduje się w klatce po niesamowitej, zwycięskiej wojnie z Michałem Pasternakiem. To była jedna z najlepszych walk w historii FAME! Panowie zmierzą się w formule K-1 (w rękawicach do MMA), na dystansie 3×3 minuty.
– ogłosiła federacja FAME MMA za pośrednictwem swojego Instagrama.
Dawid Załęcki kontra Matrix
Niewątpliwie to zestawienie jest bardzo interesujące i na pewno ma potencjał na to, aby skraść show. Michał Królik co prawda jest zawodnikiem bardziej doświadczonym, lepiej poukładanym technicznie i generalnie bardziej kompletnym w ujęciu stricte sportowym, a jego poprzednie występy pokazały, iż potrafi kontrolować dystans choćby w starciach ze znacznie większymi od siebie zawodnikami. W małych rękawicach jego styl pozostało bardziej efektywny, szczególnie jeżeli gwałtownie narzuci swój rytm, tak jak uczynił to przy okazji rywalizacji z „Wampirem”.
Z drugiej strony Dawid Załęcki wniesie do tej walki coś, czego nie da się zignorować – warunki fizyczne, siłę oraz nieprzewidywalność. Jego styl opiera się często na wyczuciu chwili i próbach przełamania rywala siłą oraz dynamiką. Z pewnością jeden czysty cios może zmienić przebieg całego starcia, a Załęcki już nie raz udowadniał, iż potrafi kończyć walki w taki właśnie sposób. najważniejsze pytanie brzmi, czy będzie w stanie nie dać sobie wejść na głowę mniejszemu rywalowi i narzuci swoją fizyczność na bardziej technicznego przeciwnika.
ZOBACZ TAKŻE: PRIME MMA 16: Transmisja – gdzie oglądać? Ile kosztuje, jaka cena?
W teorii faworytem wydaje się być „Matrix”, ale w praktyce różnica nie musi być tak wyraźna. Załęcki, jeżeli dobrze wejdzie w walkę i nie da się przechytrzyć na początku, to może doprowadzić do czegoś więcej niż bardzo wyrównanego widowiska. Wcale nie musi mieć tutaj znaczenie to, iż Torunianin przegrał z Michałem Pasternakiem, którego z kolei rozmontował Królik – walka walce nierówna.
| Wiek | 48 lat |
| Wzrost | 184 cm |
| Zasięg | 192 cm |
| Waga | 95 kg |
| Rekord | 4-5-1 |
| Ostatnia walka | Wygrana (TKO vs. Bartosz Szachta) |
| Wiek | 36 lat |
| Wzrost | 169 cm |
| Zasięg | 172 cm |
| Waga | 76 kg |
| Rekord | 52-2-0 |
| Ostatnia walka | Wygrana (dec. vs. Michał Pasternak) |
To nie Matrix zawalczy w turnieju
W związku z tym ogłoszeniem warto również zwrócić uwagę na to, iż pewnym już jest, iż to nie Michał Królik dołączy do Fight Club Tournamentu, jako jego tajemniczy, dziesiąty uczestnik. FAME przez cały czas nie ujawniło pełnej obsady, a internauci zaczęli snuć teorie, iż właśnie „Matrix” może być tym brakującym zawodnikiem, co oczywiście miało swoje podstawy.
Co prawda nie zdaje się to mieć za wiele sensu pod względem sportowym, natomiast spekulacje te wzięły się z opublikowanego przez federację wizerunku sylwetki dziesiątego uczestnika, który według fanów przypomina właśnie utytułowanego stójkowicza – łysego, niższego i dobrze zbudowanego mężczyzny.
ZOBACZ TAKŻE: Szczere wyznanie Szpilki. Opowiedział o problemach po ostatnim zwycięstwie
Tym ogłoszeniem FAME potwierdziło, iż Królik faktycznie nie bierze udziału w turnieju. Tożsamość 10. uczestnika pozostaje nieznana, jednakże najpewniej poznamy ją jeszcze w tym tygodniu.

3 godzin temu













