
Jak się okazuje, Mateusz Gamrot jest zainteresowany starciem z pewnym zawodnikiem, o którym się wiele w tym kontekście nie mówi. Chodzi o byłego mistrza UFC.
W ostatniej rozmowie z Maciejem Turskim, Mateusz Gamrot odniósł się do potencjalnego starcia z Maxem Hollowayem. Polak nie ukrywał dużego zainteresowania takim zestawieniem, o którym jednak wcześniej – jak sam przyznał – za wiele nie myślał. „Gamer” podszedł do tematu z wyraźnym respektem dla klasy rywala, ale też z widoczną ekscytacją:
Nie no wiadomo, znaczy on tak jakby nigdy nie przeszedł przez moje myśli jeszcze, bo wydawało mi się, iż jest po prostu zbyt daleko mnie, ale teraz, to człowieku, z wielką przyjemnością, wiadomo, oczywiście. Wielka marka.
– oznajmił Mateusz Gamrot w „Kanale Sportowym”.
Co ciekawe, Mateusz w trakcie swojej kariery wielokrotnie rzucał wyzwania lub był łączony z czołowymi nazwiskami kategorii lekkiej UFC, jednak o potencjalnym starciu z Hollowayem raczej nie mówiło się zbyt wiele. Oczywiście wynikało to głównie z faktu, iż „Błogosławiony” przez lata występował w kategorii piórkowej, gdzie budował swoją legendę i dominował nad kolejnymi rywalami, nie wchodząc bezpośrednio w orbitę zawodników z dywizji lekkiej, w której funkcjonuje Gamrot.
ZOBACZ TAKŻE: Zawodnik KSW zawalczy z wielkim talentem? Zaskakujące słowa prezesa Rizin FF
Gamrot vs. Holloway
Max Holloway to oczywiście jeden z najbardziej efektywnych i efektownych stójkowiczów w historii UFC. Były mistrz kategorii piórkowej, były mistrz BMF, zawodnik znany z techniki bokserskiej i pracy na nogach, to wielka marka za oceanem. Jego styl opiera się na presji, ciągłym wywieraniu nacisku i rozbijaniu rywali tempem, którego wielu nie jest w stanie wytrzymać.
Z drugiej strony zaś mamy Mateusza Gamrota, czyli zawodnika, który stale rozwija swoje umiejętności w stójce, ale jego największą bronią pozostaje grappling i kontrola w parterze. W hipotetycznym starciu z Hollowayem Polak raczej nie zdecydowałby się na wymianę w stójce na dłuższą metę. Znacznie bardziej logicznym scenariuszem byłoby dążenie do przenoszenia walki do parteru, podobnie do tego jak to robił Charles Oliveira, który jako jeden z nielicznych potrafił realnie zagrozić Hawajczykowi w tejże płaszczyźnie.
Taki styl kontra styl sprawia, iż zestawienie Gamrot kontra Holloway byłoby fascynujące z perspektywy taktycznej: presja i uderzenia kontra zapasy czy próby poddań.
| Wiek | 35 lat |
| Wzrost | 177 cm |
| Waga | 81 kg |
| Zasięg | 179 cm |
| Rekord MMA | 26-4 (1 NC) |
| Ostatnia walka | Wygrana (sub. vs. Ribovics) |
| Wiek | 34 lata |
| Wzrost | 180 cm |
| Waga | 80 kg |
| Zasięg | 175 cm |
| Rekord MMA | 27-9 |
| Ostatnia walka | Porażka (dec. vs. Oliveira) |
ZOBACZ TAKŻE: Akop Szostak skomentował spięcie z freak fighterem. Jest gotowy na walkę
Czy taka walka jest możliwa?
Po kapitalnym zwycięstwie Gamrota nad Estebanem Ribovicsem na gali UFC 327, Polak mógłby realnie znaleźć się w rozmowach o walce z powracającym po porażce Maxem Hollowayem. Patrząc na układ rankingów i pozycję obu zawodników, taki pojedynek miałby sportowe uzasadnienie, szczególnie iż obaj stoczyli swoje ostatnie walki w zbliżonym okresie, co dodatkowo ułatwia matchmaking.
Mimo to nie jest to scenariusz szczególnie prawdopodobny. Sam Gamrot we wspomnianej rozmowie z Maciejem Turskim sugerował, iż Holloway jest już przymierzany do innego rywala, co może wykluczyć ich bezpośrednie starcie w najbliższym czasie. UFC często jednak zmienia plany w zależności od dostępności zawodników, więc nie można całkowicie wykluczyć tego zestawienia.
ZOBACZ TAKŻE: Gamrot wyjaśnił spięcie z Najmanem. Tłumaczy dlaczego poszedł do niego po zdjęcie
Gdyby jednak do niego doszło, byłoby to bez wątpienia jedno z największych wyzwań w karierze Polaka. Max Holloway to ikona UFC, nazwisko o podobnym ciężarze gatunkowym co Charles Oliveira, czyli rywal Gamrota z października. Ewentualna walka z Amerykaninem mogłaby być drugą największą walką w dotychczasowej karierze Gamrota i jednym z najbardziej elektryzujących starć z polskim udziałem w UFC.

2 godzin temu






