Dawid Załęcki nie wytrzymał emocji w trakcie rozmowy. Łzy po pytaniu o Denisa [WIDEO]

2 godzin temu
Zdjęcie: dawid-lzy


Emocje związane z galą FAME MMA 29 zaczynają zbierać swoje żniwo. Dawid Załęcki w jednym z wywiadów nie zdołał ukryć wzruszenia i na moment przerwał rozmowę, walcząc ze łzami.

Torunianin w najbliższą sobotę wystąpi podczas gali FAME 29 w Tarnowie. Dla „Crazy’ego” będzie to jednak zupełnie inny pojedynek niż wszystkie dotychczasowe. Po raz pierwszy bowiem do klatki wejdzie z rywalem, z którym łączy go silna, osobista historia. Bartosz Szachta to dawny przyjaciel jego syna, Denisa, a także osoba, z którą sam Dawid przez długi czas utrzymywał bliską relację. Zdaniem Załęckiego została ona bezpowrotnie zerwana w momencie, gdy Szachta odciął się od „Bad Boya”.

Dawid Załęcki nie wytrzymał emocji w trakcie rozmowy

Początkowo niewielu kibiców wierzyło w realność konfliktu pomiędzy tą dwójką. Tym bardziej iż jeszcze przez wiele miesięcy obaj wspólnie pojawiali się w różnego rodzaju materiałach wideo. W żartach przewijały się choćby sugestie, iż Bartosz Szachta jest „przybranym synem” Dawida Załęckiego, a motyw ten był wielokrotnie powielany.

Z czasem okazało się jednak, iż cała sytuacja nie była obojętna Denisowi Załęckiemu. „Bad Boy” miał w tej sprawie kontaktować się bezpośrednio z Szachtą, co stało się jednym z punktów zapalnych całego konfliktu.

Do tematu nawiązał Mateusz Mściwujewski z kanału MMA-BNB podczas rozmowy z „Crazym”. Przyznał, iż choć w materiałach wszystko miało charakter żartobliwy, nie potrafił pozbyć się myśli, jak całą sytuację mógł odbierać Denis.

Nie, nie brałem tego pod uwagę, ponieważ ja nigdy nie miałem złych intencji – odpowiedział Dawid Załęcki. – Nigdy nie robiłem nic przeciwko synu, ale z dzisiejszej perspektywy uważam, iż miał prawo się, być może… Być zazdrosnym. Ale to Denis sam wybrał drogę, iż od ojca się odwrócił, a nie, iż „ojciec nie chciał”.

W dalszej części wypowiedzi emocje całkowicie wzięły górę:

Bo ojciec marzył zawsze… – łamał się głos panu Dawidowi. – Żeby iść przez życie z synem. K…wa…

W tym momencie rozmowa musiała zostać przerwana. Na nagraniu wyraźnie widać, iż oczy „Crazy’ego” zaszkliły się, a napięcie emocjonalne okazało się zbyt duże, by kontynuować wypowiedź.

Niewykluczone, iż ostatnie publiczne wystąpienia obu Załęckich otworzą drogę do prawdziwego pojednania – nie tylko medialnego i chwilowego. Od wielu miesięcy bowiem ojciec i syn pozostają bez kontaktu, a konflikt, który miał być jedynie tłem freak fightowej narracji, coraz wyraźniej odsłania swój ludzki, bolesny wymiar.

Idź do oryginalnego materiału