Dacia kończy z Rajdem Dakar. Nie będzie obrony zwycięstwa

rallyandrace.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Dacia kończy z Rajdem Dakar. Nie będzie obrony zwycięstwa


Dacia kończy swój program w Rajdzie Dakar szybciej, niż ktokolwiek się spodziewał. Zaledwie dwa lata po wejściu do świata rajdów terenowych marka ogłosiła, iż po sezonie 2026 World Rally-Raid Championship zamknie projekt, który jeszcze chwilę temu miał być symbolem długofalowych ambicji i nowego otwarcia w sporcie motorowym.

Historia jest krótka, ale intensywna. Dacia pojawiła się w rajdach cross-country pod koniec 2024 roku z jasno postawionym celem: wygrać Dakar. Cel ten został osiągnięty błyskawicznie. Już przy drugim podejściu Nasser Al-Attiyah i Édouard Boulanger sięgnęli po zwycięstwo w największym i najbardziej prestiżowym rajdzie terenowym świata. Paradoks polega na tym, iż sukces stał się jednocześnie początkiem końca całego programu.

Oficjalnie zespół dokończy sezon 2026 W2RC w pełnym składzie: Al-Attiyah, dziewięciokrotny mistrz świata WRC Sébastien Loeb, aktualny mistrz W2RC Lucas Moraes oraz triumfatorka klasy Challenger w Dakarze Cristina Gutiérrez. Priorytetem ma być jeszcze walka o tytuł mistrzowski. Potem projekt zostanie zamknięty. Jak przyznał rzecznik marki: „Marka osiągnęła swój cel na Dakarze 2026 i teraz chce walczyć o mistrzostwo, po czym zakończy program, aby skupić się na swojej podstawowej działalności”. Jeszcze bardziej wymowne jest zdanie: „Program był pierwotnie planowany do zakończenia po Dakarze 2027”.

Dla kibiców i całego środowiska to sygnał niepokojący. Program, który wyglądał na stabilny i przemyślany, okazuje się krótkoterminowym projektem podporządkowanym jednemu celowi marketingowemu. Gdy ten został zrealizowany, dalsze zaangażowanie przestało mieć sens biznesowy. Taki sposób myślenia podważa ideę długofalowego rozwoju i budowania sportowego dziedzictwa.

Wycofanie Dacii wpisuje się też w szerszy kontekst niepewności wokół zaangażowania Renault Group w sporty motorowe. Marka Alpine z końcem sezonu zostanie wycofana z WEC i coraz więcej znaków zapytania pojawia się wokół przyszłości zakładu w Viry-Châtillon. Burmistrz miasta, Jean-Marie Vilain, wprost oskarżył koncern o „kłamstwa i zdradę”, wskazując na wycofywanie się z wcześniejszych zobowiązań wobec pracowników i lokalnych władz.

Zmiana prezesa Renault w 2025 roku tylko pogłębiła chaos. Po odejściu Luki de Meo i objęciu stanowiska przez François Provosta pojawiły się sygnały, iż wcześniejsze deklaracje mogą zostać anulowane. „To nic innego jak skandal, ponieważ ignoruje wszystkie zobowiązania, które zostały podjęte i potwierdzone wobec miasta i pracowników”, stwierdził Vilain.

W tym świetle decyzja o zakończeniu programu Dacii w rajdach terenowych nie wygląda na odosobniony przypadek, ale na element szerszego odwrotu. Dakar został zdobyty, ale pozostaje gorzkie wrażenie, iż zamiast fundamentu pod przyszłość był to jedynie krótki, efektowny epizod. Dla jednych – dowód skuteczności. Dla innych – sygnał, iż choćby największe zwycięstwa nie gwarantują stabilności, jeżeli zabraknie długoterminowej wizji.

Jeśli chcesz być na bieżąco z informacjami ze świata motorsportu, obserwuj serwis RALLY and RACE w Wiadomościach Google.

Idź do oryginalnego materiału