Jan Kvech był zawodnik INNPRO ROW-u Rybnik w okresie 2023. Były uczestnik cyklu Grand Prix startował wówczas przy Gliwickiej w ramach wypożyczenia z Falubazu Zielona Góra i zdobywał średnio 1,821 punktu na bieg, a zespół dojechał aż do finału rozgrywek. Czech przyznaje, iż ma same dobre wspomnienia z Rybnika, a znajomość klubu oraz toru odegrała sporą rolę w decyzji o powrocie.
– No te momenty (półfinał z Abramczyk Polonią Bydgoszcz – dop. red.) też bardzo miło wspominam, ale ogólnie mam bardzo dobre wspomnienia z całego pobytu w Rybniku, bo mieliśmy bardzo fajną atmosferę w teamie i zawsze było dużo zabawy. I udało nam się awansować do finału. (…) w Rybniku już byłem przez jeden sezon, znam klub, tor. Wszystko pasowało mi wtedy i teraz też mi pasuje. Poza tym Rybnik to dobre rozwiązanie logistyczne w połączeniu z innymi ligami – mówi Kvech dla klubowych mediów.
„Nie chciałem pchać się na siłę do PGE Ekstraligi”
Niespełna 25-letni zawodnik w minionym sezonie był zawodnikiem PRES Grupy Deweloperskiej Toruń, z którą zdobył złoty medal Drużynowych Mistrzostw Polski oraz zakończył starty w kategorii U24. Mimo kilku udanych występów, nie znalazł on miejsca w PGE Ekstralidze. Sam zawodnik jednak przyznaje, iż nie pozostało gotowy na regularne starty w elicie, a oprócz tego Metalkas 2. Ekstraliga jest bardzo silna i można się tam wiele nauczyć.
– Nie chciałem się pchać na siłę do klubu w Ekstralidze, bo wiem, iż muszę się jeszcze objeździć i popracować nad paroma rzeczami, żeby być podstawowym zawodnikiem. I jak będę czuł się tak, iż będę mógł być podstawowym zawodnikiem w Ekstralidze, to będę chciał wrócić. Nie jestem (rozczarowany – dop. red.), bo pierwsza liga jest bardzo wyrównana i dużo zawodników z Ekstraligi jest w pierwszej lidze. I jest nowe wyzwanie, bo można awansować i to jest dla mnie coś. Chciałbym pomóc Rybnikowi awansować do Ekstraligi – mówi żużlowiec.
Sam przyznaje, iż choć na razie wszystko mu odpowiada w Rybniku, to na ten moment nie jest w stanie przewidzieć ile potrwa jego pobyt w klubie.
– Zobaczymy, co i jak się wydarzy. Zawsze chcę zostać w klubie na dłużej, kiedy mi tam wszystko pasuje. Ale nie mogę tego powiedzieć teraz, bo nie wiem, czy za rok albo dwa coś się nie zmieni. Na pewno będziemy rozmawiać pod koniec sezonu – mówi Czech.
Jan Kvech












