Coraz goręcej przed walką o pas KSW. Pretendent rzuca wyzwanie mistrzowi

6 godzin temu


Vitalii Yakymenko to aktualny pretendent do pasa kategorii koguciej w największej organizacji w naszym kraju. Reprezentant Ukrainy jest pewny siebie przed sobotnią walką. Będzie to main event gali KSW 115, która odbędzie się w Lubinie. Yakymenko ma ważne przesłanie do mistrza.

W tak zwanym co-main evencie zobaczymy starcie w czubie rankingu wagi półśredniej. Artur Szczepaniak skrzyżuje rękawice z Kacprem Koziorzębskim. Zwycięzca tego pojedynku będzie prawdopodobnie następnym pretendentem do pasa, który dzierży Adrian ”Bartos” Bartosiński. Przypomnijmy, iż Szczepaniak po dłuższym czasie ostatecznie podpisał nowy kontrakt z polską organizacją.

Szczepaniak aktualnie może popisać się trzema zwycięstwami z rzędu – wszystkie zakończył efektownie przed czasem. Tym samym po kolejnym potencjalnym takim zwycięstwie może spokojnie upominać się o swoją szansę. Artur szansę na zdobycie pas miał już w 2023 roku, ale wtedy po niecałych dwóch minutach te marzenia przekreślił wspomniany już ”Bartos”.

Na tej samej gali zobaczymy chociażby Alioune Nahaye. Francuz już w KSW prezentował się z efektownej strony. Teraz będzie chciał go zatrzymać nasz reprezentant Łukasz Charzewski. Alioune wyjawił, iż to jego ostatnia walka w kontrakcie, więc czeka na interesujące propozycje. Nie wyklucza podpisania nowego kontraktu i upominania się o walkę o pas w przypadku następnego zwycięstwa.

ZOBACZ TAKŻE: Znani zawodnicy MMA weszli w Wielki Post. Środa Popielcowa ma dla nich szczególne znaczenie

Pretendent podkręca emocje

Tak trzeba nazwać jedną z ostatnich wypowiedzi obecnego pretendenta do pasa KSW w wadze koguciej. Vitalii Yakymenko ma szacunek do mistrza Sebastiana Przybysza, ale ma przy tym do niego istotny apel.

Ukrainiec proponuje, aby to była wojna w stójce i, żeby Polak nie uciekał od takiego rozwiązania.

Bardzo dobry przeciwnik. Silny oponent, ale mam dla niego wiadomość: „Nie uciekaj, bracie! Nie uciekaj!”. Ja jestem gotów się rąbać. Jego styl jest taki, iż lubi krążyć wokół rywala i go punktować. Jego mocną stroną jest walka na punkty. Ja natomiast zawsze dążę do wygranej przed czasem.

Vitalii nie chce zostawić decyzji w rękach sędziów.

Dla mnie najlepiej będzie wygrać z nim przed czasem. Nie zostawić niczego w rękach sędziów, nie dawać im możliwości decydowania o wyniku – bez pytań, bez wątpliwości. Jestem gotów.

Jest to także podyktowane tym, iż Vitalii dalej czuje się oszukany po jednej z walk w Polsce. Mowa w 2024 roku, gdy na gali Fight Exclusive Night 57 przegrał mocno dyskusyjną niejednogłośną decyzją sędziów z Janem Ciepłowskim.

Do debiutu w KSW doszło na 110 edycji, gdzie reprezentant Ukrainy zaprezentował się z świetnej strony. Za swój występ otrzymał dodatkowy bonus. Vitalii zdominował i ostatecznie w trzeciej rundzie znokautował byłego zawodnika UFC – Rogerio Bontorina.

Wielu obserwatorów było zawiedzionych i twierdziło, iż spodziewało się dużo wyżej zawieszonej poprzeczki przez byłego zawodnika UFC. Pytanie brzmi jednak czy to Rogerio tak słabo się pokazał czy to Ukrainiec posiada aż tak duży potencjał, który wykaże także w przyszłości? Odpowiedzi na te pytania już niebawem.

Idź do oryginalnego materiału