W czwartkowy wieczór 22 stycznia do gry powróciła Liga Europy. O godz. 18:45 rozpoczęło się starcie Viktorii Pilzno z FC Porto. W wyjściowym składzie "Smoków" na to spotkanie wybiegli Jan Bednarek i Jakub Kiwior. Oskar Pietuszewski z kolei znalazł się poza kadrą meczową, gdyż nie został jeszcze zgłoszony przez portugalski klub do europejskich pucharów.
REKLAMA
Zobacz wideo Mocne spięcie na linii Kosecki-Skorża. "Ty się, k***a, to przedszkola nadajesz!"
Dla obu drużyn był to mecz, który mógł przybliżyć je do awansu do fazy play-off. Porto po sześciu kolejkach miało na swoim koncie 13 punktów, zaś Viktoria zgromadziła o trzy oczka mniej. Rywalizacja z Portugalczykami stanowiła dla Czechów pierwsze w 2026 roku spotkanie o stawkę. Podopieczni Francesco Fariolego z kolei są w rytmie meczowym - w styczniu rozegrali już trzy mecze - dwa w lidze i jeden w krajowym pucharze.
Genialne otwarcie gospodarzy. Co za gol!
Już w 3. minucie strzałem z dystansu bramkarza Viktorii postraszył Borja Sainz. Hiszpan zszedł na prawą nogę i uderzył w kierunku bramki, ale Florian Wiegele sparował piłkę do boku. Po chwili w najlepszy możliwy sposób odpowiedzieli gospodarze. Genialnym uderzeniem prawą nogą zza pola karnego popisał się Lukas Cerv, a piłka zatrzepotała w okienku bramki Diogo Costy - było 1:0!
"Smoki" miały wyraźne problemy na początku tego meczu. Portugalczycy nie byli w stanie na dłużej utrzymać się przy piłce na własnej połowie, a zawodnicy Viktorii starali się z tego jak najlepiej korzystać. W 12. minucie bliski gola na 2:0 był Christophe Kabongo, jednak nie dokręcił swojego uderzenia do bramki gości.
Siedem minut później to Porto ruszyło do odrabiania strat. Borja Sainz wyszedł sam na sam z Wiegele, ale w zasadzie podał piłkę do bramkarza. Po chwili uderzenia z dystansu próbował Rodrigo Mora, jednak golkiper gospodarzy raz jeszcze popisał się dobrą interwencją.
Viktoria z kolei wciąż robiła swoje. Ogromne kłopoty na lewej stronie defensywy miał Martim Fernandes, co chciał w 24. minucie wykorzystać Amar Memić. Prawy wahadłowy ekipy z Pilzna zszedł na lewą nogę i huknął ze skraju pola karnego. Piłka minęła okienko bramki w niewielkiej odległości.
Po pół godziny gry do głosu doszedł Jakub Kiwior. Polski stoper przejął piłkę w środku pola, ruszył lewą flanką i dograł po ziemi na piąty metr od bramki Viktorii. Nie znalazł jednak tym zagraniem żadnego z kolegów. W 36. minucie pierwszy strzał w tym meczu oddał najlepszy strzelec "Smoków", Samu Aghehowa. Hiszpan uderzył głową po dośrodkowaniu Fernandesa, ale trafił prosto w Wiegele.
Porto wyglądało fatalnie. Samu zmarnował kolejny rzut karny
Jan Bednarek z kolei był coraz bardziej wściekły na swoich kolegów. Druga linia Porto nie istniała, a pomocnicy portugalskiego klubu popełniali koszmarne błędy. W 41. minucie po zbyt gwałtownie rozegranym rzucie wolnym blisko bramki był Prince Adu, który pojawił się na murawie kilka minut wcześniej w miejsce kontuzjowanego Kabongo. Rezerwowy Viktorii jednak nie dał rady zmieścić piłki w bramce przy dalszym słupku.
Tuż przed przerwą blisko trafienia wyrównującego były "Smoki". Do strzału po wrzutce Mory z rzutu rożnego doszedł Kiwior. Interwencję przy słupku na linii bramkowej zaliczył Matej Vydra. Okazało się jednak, iż napastnik Viktorii zagrał ręką i sędzia Andris Treimanis po weryfikacji VAR odgwizdał "jedenastkę" i wyrzucił Vydrę z boiska!
Do piłki podszedł Aghehowa, ale uderzył jeszcze gorzej niż w ligowym starciu z Vitorią Guimaraes. Wtedy trafił w poprzeczkę, a w czwartkowy wieczór jego strzał przefrunął obok bramki! Do przerwy było 1:0 dla Viktorii.
Bezsilność Portugalczyków. Kiwior pomógł wyrównać!
W przerwie meczu trener Farioli postanowił zmienić Sainza. W jego miejsce wszedł Brazylijczyk Pepe Aquino. Trzeba przyznać, iż Hiszpan nie prezentował się najlepiej - to niezła informacja dla Oskara Pietuszewskiego, który jest głównym rywalem Sainza o miejsce w składzie.
Grający w dziesiątkę gospodarze zdecydowali się na zejście do głębokiej defensywy. "Smoki" miały spore problemy ze sforsowaniem granatowo-czerwonego muru. Gra lidera portugalskiej ekstraklasy pozostawiała wiele do życzenia. Wyrazem bezsilności Porto był bardzo niecelny strzał z dystansu w wykonaniu Kiwiora w 56. minucie.
Jedenaście minut później przed szansą na zdobycie bramki stanął Rosario. Jego strzał zza pola karnego jednak doskonale zablokował Cerv i wybił piłkę na rzut rożny. W 70. minucie po uderzeniu rywala w twarz w jednym z pojedynków, żółtą kartkę obejrzał Jan Bednarek.
Po chwili doskonałe podanie zanotował Kiwior, który wypatrzył wbiegającego lewym skrzydłem Mourę. Lewy obrońca Porto wgrał piłkę w pole karne, ale ostatecznie duet Spacil - Wiegele poradził sobie wzorowo i skutecznie interweniował. Dwie minuty później niesygnalizowany strzał z dystansu oddał Prince Adu, jednak to uderzenie na rzut rożny sparował Costa.
W 80. minucie kolejny raz dobrą obroną popisał się szwajcarski bramkarz Viktorii. W hokejowy sposób, zostawiając nogę, odbił uderzenie Pepe Aquino. Dobijać z dystansu próbował Kiwior, ale jego strzał wpadł wprost do rąk Wiegele.
Cztery minuty później piłka w końcu znalazła drogę do bramki Czechów. Veiga rozrzucił do prawej strony, Rosario dośrodkował na pole karne i po przyjęciu Samu do siatki trafił Moura. Z tym, iż Hiszpan przyjmował ręką. A żółtą kartkę za protesty obejrzał Kiwior.
W 90. minucie "Smoki" w końcu wyrównały! I co ważne - po asyście Kiwiora. Polak podał w pole karne do Deniza Gula, a ten obrócił się z bezradnym Cervem na plecach i trafił do siatki obok Weigele. Porto znów uciekło katu spod topora w końcówce meczu! W ostatniej akcji spotkania blisko bramki był Pepe, ale jego strzał wyłapał bramkarz. Ostatecznie starcie w Pilznie zakończyło się remisem 1:1.
Viktoria Pilzno - FC Porto 1:1 (5' Cerv - 90' Gul)
Viktoria: Wiegele - Doski, Spacil, Souare - Memić, Valenta, Cerv, Kabongo (34. Adu) - Ladra (83. Zeljković) - Visinsky (60. Havel), Vydra.
Porto: D. Costa - A. Costa (57. Moura), Bednarek, Kiwior, Fernandes (71. Varela) - Froholdt, Rosario, Mora (57. Veiga) - Gomes (71. Gul), Aghehowa, Sainz (46. Pepe).
Żółte kartki: Doski, Adu (Viktoria) - Bednarek, Rosario, Kiwior (Porto)
Czerwona kartka: Vydra (Viktoria)

2 godzin temu





![100. minuta i rzut karny na wagę remisu. Norweg wygrał próbę nerwów [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/697289c7909a43_81597642.jpg)










