Co za głos z Portugalii. Porto ma problem. "Potrzebują Pietuszewskiego"

2 godzin temu
Oskar Pietuszewski zanotował asystę w wygranym 1:0 meczu FC Porto z Rio Ave. W najbliższych dniach Porto czekają dwa duże sprawdziany - rywalizacje ze Sportingiem CP i Benfiką. - Spotkanie z Benfiką jest bardzo ważne. Porto potrzebuje Pietuszewskiego, bo ma problemy - mówi portugalski dziennikarz Norberto Lopes.
Oskar Pietuszewski znalazł się w wyjściowym składzie Porto na spotkanie z Rio Ave w lidze portugalskiej. gwałtownie okazało się, iż decyzja trenera Francesco Farioliego była słuszna, bo Pietuszewski stworzył całą akcję bramkową i asystował przy trafieniu Victora Froholdta. "Dopóki był na boisku, Pietuszewski był maszyną napędową, która łączyła FC Porto z grą - w pozytywnej bezczelności swoich 17 lat, bez strachu przed ruszaniem do przodu i stawianiem czoła rywalom" - pisały portugalskie media o występie Oskara, który wciąż czeka na swoje pierwsze powołanie do seniorskiej reprezentacji Polski.

REKLAMA







Zobacz wideo Jan Urban wprost o sytuacji Oskara Pietuszewskiego: Wierzę w to!





Pietuszewski zagra w hitowych meczach? "Porto go potrzebuje"
Portugalski dziennikarz Norberto Lopes z gazety "Jornal de Noticias" bardzo pozytywnie ocenił występ Pietuszewskiego na tle Rio Ave w rozmowie z "Przeglądem Sportowym Onet".
- Pietuszewski miał asystę i zagrał bardzo dobry mecz z wielką energią. To bardzo dobry zawodnik. Myślę, iż zostanie w pierwszej jedenastce Porto. Zagrał w takim stylu, iż gdyby ktoś go nie znał, to pomyślałby, iż ma 21 lat, a nie 17 - stwierdził Lopes.


niedługo przed Porto będą bardzo ważne spotkania. W piątek Porto zagra u siebie z Aroucą, a potem zmierzy się ze Sportingiem CP (półfinał Pucharu Portugalii) i Benfiką (liga portugalska). Czy Pietuszewski zagra w tych meczach kosztem Hiszpana Borjy Sainza?
- Myślę, iż Oskar teraz będzie grał w pierwszym składzie także w istotniejszych meczach. Zwłaszcza spotkanie z Benfiką jest bardzo ważne. Porto go potrzebuje, bo ma problemy. Mimo iż wygrywa, to nie gra tej samej piłki, co na początku sezonu. Potrzebuje zawodnika jak Pietuszewski, który jest bardzo szybki. Trener Farioli nie ma powodów, by wysłać go na ławkę. Na początku sezonu Sainz grał dobrze, ale ostatnio gorzej mu szło - podsumował Lopes.



Zobacz też: Włosi trąbią o Zielińskim przed meczem w Lidze Mistrzów
Tak Pietuszewski zachwycił Portugalczyków. "Przed kamerą jest taki sam, jak na boisku"
Ostatnio Pietuszewski zachwycił też kibiców w Portugalii, gdy w pomeczowym studiu powiedział kilka słów w języku portugalskim. - Spróbuję po portugalsku, ponieważ trochę się uczę - zaczął Polak, a potem podziękował kibicom za wsparcie. - Twój portugalski jest lepszy niż mój polski - odpowiedział reporter.
"Jeśli ktoś ma wątpliwości, czy Pietuszewski udźwignie tak istotne spotkania, niech obejrzy wywiad Pietuszewskiego, w którym próbuje powiedzieć kilka zdań po portugalsku. Ten 17-latek nie jest przed kamerą choćby odrobinę speszony i podejmuje próbę powiedzenia paru słów w języku, który dopiero zaczął poznawać. Trudno przegapić, iż Pietuszewski taki sam jak przed kamerą, jest na boisku: odważny, swobodny, pewny siebie i uśmiechnięty. A gdy wkrada się błąd, po prostu próbuje raz jeszcze. To nie jest typ zawodnika, którego presja przytłoczy i zwalnia" - pisał Dawid Szymczak ze Sport.pl.
FC Porto jest liderem ligi portugalskiej z 62 punktami i ma przewagę czterech punktów nad drugim Sportingiem.
Idź do oryginalnego materiału