Poprzedni rok był trudny dla Aleksandra Śliwki. Doznał kontuzji stopy, która okazała się poważniejsza niż pierwotnie przewidywano. Pozostawał poza placem gry przez około siedem miesięcy, opuszczając finały Ligi Narodów czy mistrzostwa świata. W międzyczasie sporo działo się w sprawie jego przyszłości. "'Przegląd Sportowy' przekazał, iż w okresie 2026/2027 Śliwka zasili szeregi PGE Projektu Warszawa. Bez wątpienia będzie to jeden z największych transferów PlusLigi przed następnym sezonem" - pisał w połowie stycznia tego roku Szymon Szczepanik ze Sport.pl. A co w tej sprawie miał do powiedzenia sam zainteresowany?
REKLAMA
Zobacz wideo PGE Projekt zgarnął komplet punktów w Olsztynie. Jan Firlej: Mieliśmy w sobie sportową złość
Aleksander Śliwka mówi o planach na przyszłość. Czy trafi do Projektu Warszawa?
- jeżeli chodzi o plotki, to tutaj bym mocno apelował o, jednak, duży dystans. Te plotki o moim przejściu do Projektu Warszawa są mocno nietrafione - zaczął Śliwka w programie Polsat SiatCast. - Tak naprawdę nie otrzymałem żadnej oferty, także na tą chwilę nie ma żadnego połączenia tutaj - podkreślał. Czy wie jednak, gdzie będzie występował w nadchodzącym sezonie? - Jestem zawodnikiem wolnym, dostępnym, bez kontraktu na przyszły sezon i wraz z menedżerem gdzieś jakieś rozmowy się prowadzą, ale wszystko jest na bardzo wstępnych etapach, nieoficjalnie. Czekamy na zespoły, które będą zainteresowane angażem mojej osoby - dodawał.
- Wracając do plotek internetowych, wiemy dobrze, jak to jest, ludzie starają się gdzieś tam przewidzieć te rzeczy, być tymi pierwszymi, którzy dają informacje, iż ktoś gdzieś podpisał kontrakt. To jest w Polsce normalne. Wielu ludzi interesuje się bardzo siatkówką i też śledząc rozgrywki NBA wiem jak ważne jest bycie tym pierwszym, który poda daną informację czy daną plotkę - kontynuował.
"To było dla mnie najważniejszym celem"
I choć Śliwka nie zna jeszcze swojej przyszłości, to jedna kwestia zdecydowanie poprawia mu humor i dzięki niej z optymizmem może patrzeć przed siebie. - Najbardziej cieszę się z faktu, iż jestem już zdrowy, gram coraz bardziej regularnie. To było dla mnie najważniejszym celem: ustabilizowanie tej formy, ewentualnie pojawianie się na tym boisku dużo częściej i pomoc drużynie w realizacji jej celu, jakim jest mistrzostwo kraju - akcentował.
Zobacz też: Piłkarze mogą się tylko uśmiać. Tyle zarobiły polskie kluby w Europie.
W tym sezonie Śliwka występuje w Halkbanku Ankara, do którego przeniósł się przed obecną kampanią. Rok temu reprezentował barwy Suntory Sunbirds, z którym wywalczył mistrzostwo kraju, Puchar Cesarza, a także brąz Klubowych Mistrzostw Azji. Wcześniej występował tylko w Polsce, gdzie również odnosił spore sukcesy. Za takowe należy uznać dwa mistrzostwa Polski czy cztery puchary kraju. Najważniejsze były jednak trofea Ligi Mistrzów. Ma ich na koncie aż trzy - wszystkie w zespole ZAKSY Kędzierzyn-Koźle. W dorobku posiada też tytuły z reprezentacją, największy sukces to mistrzostwo świata z 2018 roku.

2 godzin temu
















