Co z meczem Como – United w Lidze Mistrzów?

1 dzień temu

Sympatycy klubu Como po raz drugi w okresie będą mieli okazję obejrzeć swój zespół w meczu Ligi Mistrzów na własnym stadionie. Stadio Giuseppe Sinigaglia gościło już drużynę z Lipska, a kibice (w tym specjalnie zaproszeni z tej okazji bardzo wiekowi fani) zobaczyli fantastyczny pokaz umiejętności w wykonaniu drużyny Cesca Fabregasa i wygraną 4:1. Mecz przeciwko Manchesterowi United rodzi jednak wiele pytań.

Choć sytuacja na teraz wydaje się w porządku, nie ma stuprocentowej pewności co do bezproblemowego rozegrania spotkania, a to ze względu na warunki pogodowe we Włoszech.

Como i United zmierzą się z dużymi opadami

Na Półwyspie Apenińskim obowiązują cztery rodzaje alertów pogodowych.

Zielony oczywiście oznacza, iż wszystko jest w porządku. Kolor żółty to duże opady deszczu. Pomarańczowy mówi o trudnych warunkach pogodowych i sugeruje mieszkańcom zachowanie ostrożności, a także śledzenie na bieżąco najnowszych komunikatów informacyjnych. Najgorzej, jeżeli wystąpi czerwony alert – takie warunki sugerują duże niebezpieczeństwo oraz nakazują, aby podjąć nadzwyczajne środki bezpieczeństwa.

Jeśli chodzi o region Lombardii (stan na 21 października, godzinę 10:00) obowiązuje kolor pomarańczowy. Warto jednak zauważyć, iż całkiem niedaleko, bo w regionie Piemontu alert jest już w kolorze czerwonym. W kontekście sytuacji w Como – oznacza to w skrócie, iż należy spodziewać się pogodowych problemów w najbliższym czasie. Ulewny deszcz nie ułatwi zawodnikom na Stadio Giuseppe Sinigaglia rywalizacji.

Według informacji Simona Peacha z Press Association, przed meczem ma spaść w Como nieco ponad 60 milimetrów deszczu, a to sporo jak na jeden dzień. W przypadku wystąpienia czerwonego alertu w Como istnieje duże ryzyko przełożenia widowiska na inny termin. Władze w takiej sytuacji są do tego poniekąd odgórnie zmuszone, co ma sprzyjać ograniczeniu dużych zgromadzeń ludzi w ewentualnej sytuacji zagrożenia.

Przekładane mecze Ligi Mistrzów z powodów bezpieczeństwa

Rzadko w historii Ligi Mistrzów zdarzało się, aby mecz odbył się w innym terminie niż pierwotnie zaplanowany, ale jeżeli mowa o zmianie daty wyłącznie z powodów bezpieczeństwa. Ostatnim takim przypadkiem było starcie Rangers z SSC Napoli, kiedy to z uwagi na śmierć królowej Elżbiety II policja była mocno obciążona obowiązkami. Wszystko to w związku z uroczystościami pogrzebowymi monarchini.

Bombenexplosion am Mannschaftsbus am Mannschaftshotel. Spieler in Sicherheit. Keine Gefahr im und am Stadion. Weitere Infos folgen. #bvbasm

— Borussia Dortmund (@BVB) April 11, 2017

Wcześniej, w Borussia Dortmund miała zmierzyć się z AS Monaco – to w okresie 2016/17. W drodze na mecz doszło do zamachu bombowego na drużynę, w wyniku czego mocno ucierpiał choćby Marc Bartra. Tutaj także przełożono spotkanie o jeden dzień. Z kolei w 2013 roku ze względu na obfite opady śniegu mecz Galatasaray z Juventusem w Stambule został przerwany, a następnie przełożony na następny dzień na nietypową godzinę – na 14:00.

Jak będzie dziś? Póki co żadnych oficjalnych informacji na temat przełożenia spotkania nie ma.

ZOBACZ RÓWNIEŻ

W Como miały być gole, ale nie dopłynęły. Bezmyślny Malen
Prezes Como szuka kibiców. „Przewaga Premier League? Pieniądze”
Cud w Como. W Lidze Mistrzów zagrają u siebie, choć to było nierealne

Fot. screen X/ Chris Wheeler

Idź do oryginalnego materiału