Do tej pory Polska ani razu w swojej historii nie organizowała igrzysk olimpijskich. Niewykluczone, iż niedługo się to zmieni, bo przedstawiciele naszego rządu mówią wprost, iż chcą zorganizować igrzyska w 2040 lub 2044 r. - To musi być impreza, która będzie nas wszystkich jednoczyć. Bez tego to się nie uda. Wszyscy Polacy muszą czuć się gospodarzami. To możliwe. Jestem przekonany, iż byłyby to i iż będą to najpiękniejsze igrzyska w historii - mówił Jakub Rutnicki, minister sportu. - Chcielibyśmy pokazać światu Warszawę w całej krasie - dodawał Rafał Trzaskowski, prezydent Warszawy.
REKLAMA
Zobacz wideo Tomasiak ma medale, Małysz zostaje na stanowisku prezesa?!
To musi zmienić się w Polsce, by wzrosły szanse na organizację igrzysk. "Wojna polsko-polska"
Ostatnio Polski Komitet Olimpijski wysłał list intencyjny z prośbą o włączenie do konkursu. Poza tym przedstawiciele naszego kraju mieli spotkać się z władzami Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Mediolanie. W tym gronie była m.in. Maja Włoszczowska (członkini MKOl) czy Tomasz Chamera (wiceprezes PKOl-u ds. współpracy międzynarodowej), o czym informuje portal WP SportoweFakty.
- W trakcie spotkanie praktycznie co kilka zdań wspominano nam o konieczności jedności całej polskiej delegacji. Wojna polsko-polska może być naszym największym problemem, bo przedstawiciele MKOl-u doskonale zdają sobie sprawę, jak wygląda nasza rzeczywistość i bardzo dyplomatycznie starali się nam przekazać, iż to będzie brane pod uwagę już na pierwszym etapie rozpatrywania naszej kandydatury - mówił Chamera, odnosząc się do konfliktu między PKOl-em a Ministerstwem Sportu i Turystyki.
- Władze MKOl-u potraktowały nas bardzo dobrze, były otwarte na dialog i nie dały odczuć, iż jesteśmy daleko w tyle za innymi kontrkandydatami, choć zdajemy sobie sprawę, iż trochę tak jest. Co prawda nowa filozofia MKOl-u polega na tym, iż to igrzyska mają się dopasować do organizatora, a nie na odwrót, ale kładziony jest nacisk na wykorzystanie istniejącej infrastruktury. Konieczność budowania nowych obiektów będzie odbierana jako minus. Chyba każdy doskonale zdaje sobie sprawę, ile w tej chwili mamy gotowych obiektów w Warszawie - dodał wiceprezes PKOl.
W tym przypadku warto wspomnieć o wcześniejszych przepychankach między Radosławem Piesiewiczem (prezesem PKOl-u) a Sławomirem Nitrasem (byłym ministrem sportu) czy o małym konflikcie na linii Piesiewicz - Rutnicki, m.in. w temacie nieprzyznanej akredytacji na niedawno zakończone igrzyska.
Zobacz też: 37-latek skazany za śmierć swojej dziewczyny w Alpach. "Rażące niedbalstwo"
Jednocześnie WP SportoweFakty dodają, iż Polsce byłoby łatwiej otrzymać możliwość organizacji Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich - zimą 2032 lub latem 2034 r. - Raporty z naszego spotkania są już na biurkach ministra sportu i prezesa PKOl-u. Teraz od nich zależy, co z tym zrobią. Praktycznie każdy punkt stanowi wyzwanie, ale uważa, iż gra jest warta wysiłku - wytłumaczył Chamera.
Na razie wiadomo, kto będzie gospodarzem dwóch kolejnych zimowych i letnich edycji igrzysk olimpijskich. W 2028 r. miastem-gospodarzem będzie Los Angeles. W 2030, 2032 i 2034 r. będą to, odpowiednio, Alpy Francuskie, Brisbane i Salt Lake City.

2 godzin temu
















