
Sytuacja w ostatniej walce mistrza UFC wagi ciężkiej – Toma Aspinalla spowodowała jego koszmarne problemy zdrowotne. Teraz swoją wypowiedzią zaskoczył były pretendent do tytułu, który twierdzi, iż Anglik wyolbrzymia uraz oka.
Jest to krótko mówiąc mocno kontrowersyjna wypowiedź biorąc pod uwagę, iż dalsza kariera zawodowa mistrza UFC wisiała na włosku i nie było jasne czy jeszcze wróci do rywalizacji.
Na szczęście jest już lepiej. Aspinall w ostatniej swojej wypowiedzi zapewnił, iż jest po konsultacji z lekarzem i już niebawem może dostać zielone światło na powrót do treningów.
Właśnie wracam ze szpitala, miałem robiony skan oczu i wygląda na to, iż wszystko idzie dobrze. Co mnie bardzo cieszy. Lekarze mówią, iż jeżeli wszystko będzie szło w dobrym kierunku, niedługo dostanę zielone światło treningów kontaktowych. Wróciłem na salę, wróciłem do treningów, ale nie robię jeszcze żadnych sparingów.
Walka pomiędzy tymi zawodnikami miał miejsce dwudziestego piątego października poprzedniego roku na numerowanej gali UFC 321. Pojedynek zakończył się oficjalnym werdyktem NC (nierozstrzygnięta) już w pierwszej rundzie. Powodem przerwania był faul ze strony Francuza, który włożył palec w oko Brytyjczyka. Powtórki wykazały jak bardzo była to niebezpieczna akcja. Po walce pojawiło się mnóstwo głosów, aby w końcu doszło do jakiś poważnych działań i zmian w tym zakresie, bowiem w przyszłości dojdzie do tragedii.
ZOBACZ TAKŻE: Polska zawodniczka rzuca wyzwanie legendzie. Syguła zdradza termin powrotu do UFC
Gane zaskoczył
Zaskoczył i to mocno swoją ostatnią wypowiedzią. Ciryl Gane w rozmowie z RMC Sport Combat odniósł się do powtarzających się oskarżeń o oszustwo ze strony Toma Aspinalla po ich walce na UFC 321.
Gane stwierdził w tym wywiadzie, iż Brytyjczyk mocno wyolbrzymia swój uraz oka.
Strategia komunikacyjna Toma była fatalna, a teraz podpisał kontrakt z agencją, która mam nadzieję pomoże mu w komunikacji, bo wcześniej była katastrofa. Czasami lepiej nic nie mówić; takie rzeczy się zdarzają. Nie trzeba tego wyolbrzymiać ani przesadzać. A on zachowywał się jak ‘Aaa! Aaa!’, jakby nie mógł już choćby prowadzić samochodu. Powiedział tyle rzeczy i spędził mnóstwo czasu, próbując oskarżyć mnie o nie wiadomo co. W pewnym momencie to po prostu przestało mieć sens. choćby jego własni fani musieli myśleć ”Stary, wystarczy, wyluzuj. Takie rzeczy się zdarzają, jesteśmy po twojej stronie, ale powinieneś trochę się uspokoić”. Ale taka była jego komunikacja. Mnie to w ogóle nie ruszyło, a media społecznościowe są dla mnie sprawą drugorzędną.
Ciryl Gane w najbliższym pojedynku stanie przed wielką szansą, bowiem zawalczy o tymczasowy pas UFC w wadze ciężkiej. „Bon Gamin” wystąpi na hitowej gali UFC w Białym Domu. Czternastego czerwca w tak zwanym co-main evencie skrzyżuje rękawice z Alexem Pereirą. Brazylijczyk będzie chciał sięgnąć po trzeci tytuł amerykańskiego giganta.

1 tydzień temu
















