Tego typu sytuacje nie zdarzają się często, a na polskiej ziemi absolutnie incydentalnie. Bardzo gwałtownie weekendowa walka, w której zmierzyli się Artur Proksa i Marcin Mergalski, doczekała się formalnej korekty werdyktu. Syn byłego mistrza Europy Grzegorza Proksy może odetchnąć z ulgą, bo nie takiego wejścia do boksu zawodowego na gali MB Boxing Night 28 w Opocznie spodziewała się latorośl.