Chce wrócić w przyszłym roku. Znamy jego plan

speedwaynews.pl 2 godzin temu

Fraser Bowes zdecydowanie może powiedzieć, iż od początku sezonu znajdował się na liście nieszczęśników. Australijczyk już w grudniu doznał wstrząsu mózgu, aby potem wypaść z obiegu przez złamanie łopatki. Bowes zdążył się wykurować na sezon w Europie, ale choćby wtedy pech go nie oszczędzał.

Od początku roku wracałem, aby znowu trafić na listę kontuzjowanych. Miałem wypadek z Zischke w grudniu, co skończyło się wstrząsem mózgu. Trzy tygodnie później złamałem łopatkę, a w maju miałem poważny wypadek w swoim warsztacie. Sprężyna trafiła mnie w oko – opowiedział zawodnik na łamach Speedway Stara.

Jeden wypadek podczas meczu z Edinburgh Monarchs sprawił, iż Bowes doznał licznych złamań, a jego powrót stanął pod znakiem zapytania. Pomimo przejechania jednego meczu, Fraser Bowes podjął decyzje odnośnie zakończenia jego sezonu. Australijczyk nie był w stanie rywalizować na motocyklu, przez co Poole Pirates mają spory problem. Po dziś dzień nie znaleźli zastępstwa za ich zawodnika. Fraser w tej chwili odpoczywa, ale ma ambitny plan na przerwę między sezonem w Europie.

Mam naprawdę duże plany na sezon w Australii – przyznaje. – Stawiam na trzy miesiące odpoczynku, po czym wracam do jazdy. Planuje w październiku pojechać do Stanów Zjednoczonych, ale to wszystko zależy od mojego zdrowia. Mam zamiar potrenować na mniejszych torach, aby nabyć trochę techniki. Potem chcę przejechać cały sezon w Australii. Liczę, iż potem wrócę do Stanów, ale czas pokaże.

Sezon 2025 był w zasadzie interesujący dla syna Shane’a Bowesa. Pomimo niektórych uwag, przyznał na łamach Speedway Stara, iż pomimo problemów finansowych, najwięcej skorzystał z regularnych startów na motocyklu. o ile chodzi o sezon 2026, zdecydowanie Bowes miał mniej szans na jazdę. w tej chwili Fraser liczy, iż kiedy wróci do Europy, otrzyma ofertę kontraktu z Wielkiej Brytanii. Niekoniecznie muszą to być Poole Pirates, ale jakikolwiek klub z zapleczem. Fraser nie obraziłby się zbytnio na ofertę powrotu na Wimborne Road.

Niektórzy powiedzą, iż miałem fatalny zeszły rok, gdzie uważam znacznie inaczej. Regularnie jeździłem w zawodach, a do tego nabyłem doświadczenie w Tarnowie. Wszystko analizowałem i myślę, iż moje zdrowie było wyraźnym problemem. Nie czułem się w stu procentach pewnie na motocyklu – podkreślił. – Chciałbym zostać w Poole, ale wszystko zależy od promotorów. Muszę po prostu czekać. Naprawdę czułem się świetnie jeżdżąc dla Poole. To był zaszczyt.

Fraser Bowes
Idź do oryginalnego materiału