Łukasz Skorupski z pewnością nie tak wyobrażał sobie powrót po dwumiesięcznej przerwie do bramki Bolonii. W niedzielnym meczu z Genoą jego drużyna prowadziła już 2:0, gdy wybiła nieszczęsna 56. minuta. Wtedy to polski bramkarz popełnił katastrofalny błąd. Wyszedł po piłkę daleko przed pole karne, ale nie trafił w nią czysto, stracił ją i musiał ratować się faulem. Za powalenie Vitinhi otrzymał czerwoną kartkę. Osłabiony przez niego zespół niedługo stracił trzy bramki i ostatecznie przegrał 2:3.
REKLAMA
Zobacz wideo Skorupski czy Grabara pierwszym bramkarzem w kadrze? Kosecki: Urban tego nie lubi
Włosi mieli wątpliwości co do kartki dla Skorupskiego. "Kontrowersyjna"
Nieudane wyjście Skorupskiego totalnie odwróciło losy spotkania, dlatego rozpisują się o nim media w całych Włoszech. - Bologna prowadziła dwoma golami na początku drugiej połowy, a następnie została kompletnie znokautowana, grając w dziesiątkę po kontrowersyjnej czerwonej kartce dla Skorupskiego - relacjonowała "La Gazzetta dello Sport". - Skorupski wdał się w niebezpieczną akcję poza polem karnym i sfaulował Vitinhę, który mógł oddać strzał na bramkę. Bramkarz gości otrzymał czerwoną kartkę, potwierdzoną po długiej analizie na boisku jako oczywista okazja do zdobycia gola - dodano. Dziennikarze mieli bowiem wątpliwości, czy Polakowi rzeczywiście należał się czerwony kartonik, czy też tylko żółty.
Bez względu na to Skorupski nie mógł liczyć na wysokie noty. - Abstrahując od sędziego, swoim błędem i wszystkim, co nastąpiło później, postawił drużynę w skrajnym tarapatach, całkowicie odwracając losy meczu - ocenił jego postawę portal 1000cuorirossoblu.it i przyznał mu czwórkę. Tyle samo dało mu tuttomercatoweb.com. - Źle dotyka piłki i jest zmuszony do faulu. Opuszcza drużynę, która musi wznawiać grę w dziesiątkę. To jego drugi poważny błąd po tym z Celtikiem - podsumowano.
Skorupski zrównany z ziemią po tym, co zrobił. "Fatalny"
Pół stopnia wyżej przyznali naszemu bramkarzowi dziennikarze Eurosportu. - Katastrofa Bolonii zaczęła się od niego: po błędzie w Lidze Europy tym razem Polak został wyrzucony z boiska. Trudny okres - czytamy w uzasadnieniu. - Jego pierwsza obrona w 52. minucie przeciwko Otoi była znakomita. Następnie popisał się fatalną interwencją, powalając Vitinhę: żółta kartka prawdopodobnie wystarczyłaby, ale faul był fatalny - skomentowało calciomercato.com i również dało 4,5.
Dla Skorupskiego występ przeciwko Genoi był drugim od powrotu po kontuzji. W pierwszym przeciwko Celticowi Glasgow w Lidze Europy również się nie popisał. W piątej minucie stracił gola po tym, jak podał piłkę wprost do rywala, a Bologna tylko zremisowała 2:2. Właśnie do tego błędu nawiązywali również cytowani wyżej dziennikarze.

2 godzin temu
















