Ma na koncie dwa mistrzostwa Polski, a teraz rozwiązał kontrakt z klubem po kompletnie nieudanej przygodzie w 1. Lidze. Kariera Joela Valencii po odejściu z Piasta Gliwice do Anglii zdecydowanie nie potoczyła się w kierunku, jakim sam piłkarz by chciał.
Kolumbijczyk po ledwo ponad dwóch miesiącach od dołączenia do Znicza Pruszków za porozumieniem stron rozwiązał kontrakt z klubem. Jego przygoda na zapleczu Ekstraklasy okazała się totalnym nieporozumieniem. Valencia nie doczekał się choćby jednej szansy w podstawowym składzie.
„Joel Valencia nie jest już zawodnikiem Znicza Pruszków. Kontrakt z 31-letnim piłkarzem został rozwiązany za porozumieniem stron. Joel dziękujemy za reprezentowanie żółto-czerwonych” – przekazał Znicz Pruszków za pośrednictwem mediów społecznościowych.
Joel Valencia nie jest już zawodnikiem Znicza Pruszków. Kontrakt z 31-letnim piłkarzem został rozwiązany za porozumieniem stron.
Joel dziękujemy za reprezentowanie żółto-czerwonych! pic.twitter.com/WxA2pg4h6P
— Znicz Pruszków (@znicz_pruszkow) January 14, 2026
Były mistrz Polski bez klubu. Joel Valencia rozwiązał kontrakt za porozumieniem stron
Joel Valencia do Pruszkowa trafił dopiero na początku października, gdy rozegranych było już 11 kolejek 1. Ligi. Być może to wpłynęło na to, iż 31-latek, który od końca poprzednich rozgrywek pozostawał bez klubu, nie był w stanie wywalczyć sobie miejsca w podstawowym składzie.
Po trzech tygodniach czekania w końcu pojawił się na boisku. Zagrał ponad 20 minut w starciu z Puszczą Niepołomice, a w następnej kolejce rozegrał pełną drugą połowę z Polonią Bytom. Jak się okazało trzecim i ostatnim występem Kolumbijczyka w barwach Znicza był kwadrans z ŁKS-em Łódź.
Przez poprzednie dwa lata ofensywny pomocnik znacznie lepiej radził sobie w Zagłębiu Sosnowiec. Jeszcze przed spadkiem z zaplecza Ekstraklasy pełnił istotną rolę, ale liderem zespołu stał się dopiero na trzecim szczeblu rozgrywkowym. W 31 meczach rozegrał prawie 2500 minut, strzelił dwa gole i zaliczył sześć asyst. Nie zdecydowano się jednak na przedłużenie jego wygasającego kontraktu.
Valencia zdecydowanie najlepszy okres w Polsce oraz ogólnie w swojej karierze zaliczył w Piaście Gliwice. w okresie 2018/19 stał się jednym z liderów zespołu Waldemara Fornalika, który zdobył mistrzostwo Polski. Sam Kolumbijczyk dołożył do tego sporą cegiełkę, a to za sprawą sześciu goli i tylu samo asyst w 33 meczach.
31-latek radził sobie na tyle dobrze, iż przekonał angielskie Brendford do wyłożenia na niego dwóch milionów euro, jednak tam już się nie odnalazł, co rok pózniej wykorzystała Legia. Valencia trafił na Łazienkowską w ramach wypożyczenia i okazał się sporym rozczarowaniem. W 12 spotkaniach nie zdobył ani jednej bramki oraz nie zaliczył asysty. Rok w Warszawie był dla niego udany tylko ze względu na fakt, iż po zakończeniu sezonu odebrał drugi w karierze złoty medal za mistrzostwo Polski.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
-
Dramat piłkarza Wisły. Kontuzja bez udziału przeciwnika
- Wisła Kraków wzmocniła ofensywę. Ściągnęła byłego piłkarza Widzewa
-
Oficjalnie: Piłkarz Jagiellonii wzmocnił zespół Piszczka
Fot. Newspix

2 godzin temu














![[WEŹ UDZIAŁ W KONKURSIE I WYGRAJ BILETY] ABBA i INNI Symfonicznie II](https://static2.przegladregionalny.pl/data/events/xga-4x3-abba-i-inni-symfonicznie-ii-1767973197.webp)


