Iga Świątek jako druga z reprezentantów Polski pojawiła się na korcie w Sydney. Kilkadziesiąt minut wcześniej wiceliderka rankingu WTA podziwiała popis swojego kolegi z kadry Huberta Hurkacza, który w niespełna półtorej godziny pokonał trzeciego tenisistę światowego zestawienia, Alexandra Zvereva, 6:3, 6:4. Raszynianka w tegorocznym debiucie zmierzyła się z Evą Lys (39. WTA). To nie było łatwe starcie, bo Niemka ukraińskiego pochodzenia bardzo wysoko zawiesiła poprzeczkę. Ostatecznie to Polka triumfowała w trzech setach 3:6, 6:3, 6:4. Mecz trwał blisko 2,5 godziny.
REKLAMA
Zobacz wideo Jaką Igę Świątek zobaczymy w 2026? Jej trener zapowiada zmiany
Świątek po meczu z Lys: "Wymagająca rywalka"
- To był naprawdę trudny mecz. Czułam, iż ona naciska cały czas i idzie mocno do przodu, szczególnie w pierwszym secie. Grała niesamowicie. To była wymagająca rywalka na początek sezonu. Cieszę się, iż udało mi się wprowadzić zmiany i zwyciężyć - powiedziała 24-latka w rozmowie na korcie, chwaląc również osiągnięcie swojego starszego kolegi z kadry.
- W drugiej partii starałam się być bardziej energiczna. Ona korzystała z mojej siły i odgrywała jeszcze mocniej. Zwiększyłam rotację, dzięki czemu piłki wyżej wracały i mogłam lepiej kontrolować to spotkanie - dodała.
Zobacz też: Świątek była murowaną faworytką! Rywalka zagrała mecz życia w United Cup
To było czwarte spotkanie tych tenisistek. W trzech poprzednich Lys wygrała łącznie... siedem gemów. W Australii już w premierowej odsłonie niemal podwoiła ten dorobek.
Polska tenisistka przyznała jednocześnie, iż uwielbia grać w Sydney. - To moje ulubione miasto w tourze. Mogłabym tu mieszkać - zapewniła.
Co dalej czeka Świątek w United Cup?
Biało-czerwonych czeka teraz dzień przerwy. Do zmagań powrócą w środę 7 stycznia. W nocy czasu polskiego ich przeciwnikami będą Holendrzy. W singlach powinniśmy oglądać Tallona Griekspoora oraz Suzan Lamens.
Reprezentacja Polski wystąpiła we wszystkich czterech edycjach United Cup. W debiucie w 2023 roku odpadła w półfinale, a w dwóch kolejnych sezonach dotarła do decydujących pojedynków. Lepsi okazali się kolejno Niemcy oraz Amerykanie.

1 dzień temu















