Była trzecia nad ranem. Mbappe nie wytrzymał i wrzucił to do sieci

4 godzin temu
Pięć goli w tym aż trzy nieuznane - oto bilans Realu Madryt w sobotnim meczu z Mallorcą. Choć piłkarze Xabiego Alonso wygrali 2:1, spotkanie kosztowało ich sporo nerwów. Tym bardziej iż mieli spore pretensje do arbitra zwłaszcza o dwie sytuacje. Dwukrotnie "pokrzywdzonym" był Kylian Mbappe, który choćby po meczu nie mógł pogodzić się z decyzjami sędziego. Oto co wrzucił do sieci w środku nocy.
Real Madryt po sporych męczarniach pokonał w sobotę Mallorcę 2:1. Obraz tego meczu byłby jednak zupełnie inny, gdyby nie aż trzy nieuznane bramki - dwie po strzałach Kyliana Mbappe i jedna po uderzeniu Ardy Gulera. W dodatku dwie z tych sytuacji budzą w Hiszpanii ogromne kontrowersje.


REKLAMA


Zobacz wideo Właściciel Widzewa odsłania kulisy klubu. "Będzie burza"


Mbappe wściekł się po meczu z Mallorcą. Ten obrazek mówi wszystko
W przypadku obydwu trafień Mbappe powód anulowania gola był ten sam - spalony. Sędzia Jose Maria Sanchez Martinez dwukrotnie otrzymał sygnał ze stanowiska VAR i dwukrotnie podjął decyzję na niekorzyść Realu. O ile do drugiego przypadku z 46. minuty nikt nie ma większych zastrzeżeń, o tyle do pierwszego - już tak.


Chodzi o akcję z siódmej minuty, gdy Mbappe otrzymał długie podanie od Trenta Alexandra-Arnolda i po chwili pewnym strzałem pokonał Leo Romana. Powtórki telewizyjne pokazały, iż o spalonym - o ile w ogóle do niego doszło - zdecydowały dosłownie milimetry. Niezadowolenia z decyzji sędziego nie krył zresztą sam napastnik Realu, czego wyraz dał w mediach społecznościowych. Po spotkaniu w środku nocy zamieścił na InstaStories telewizyjną grafikę, która ilustrowała całą sytuację. Widać na niej, iż poza linią wyznaczoną przez but obrońcy znajdują się jedynie ręce i czubek głowy Mbappe.


Kontrowersja w meczu Real - Mallorcahttps://www.instagram.com/stories/k.mbappe/3710984424536956266/


"Powinien obciąć sobie rękę". W Hiszpanii wrze po decyzji sędziego
W Hiszpanii więcej jednak mówi się o tym, co spotkało Ardy Gulera. Turek pokonał bramkarza w 55. minucie, ale sędzia Sanchez Martinez po obejrzeniu powtórek również anulował bramkę. Dlaczego? Zanim 20-latek oddał strzał, Martin Valjent trafił piłką prosto w jego rękę. Futbolówka odbiła się następnie od bramkarza, a dopiero potem Guler złożył się do dobitki. Sędzia ostatecznie odgwizdał więc zagranie ręką i przyznał rzut wolny dla Mallorki. Z werdyktem nie mogła się jednak pogodzić spora grupa kibiców Realu, którzy argumentowali, iż ręka była przypadkowa. - Zastanawiam się, czy powinien obciąć sobie rękę przed strzeleniem gola - pisał profil Real Madrid Info.


Wydaje się jednak, iż i w tym wypadku decyzja była słuszna. Jak wyjaśniło "Mundo Deportivo" zgodnie z przepisami gry gol nie może zostać uznany choćby po przypadkowym zagraniu ręką, chyba iż padł w późniejszej fazie akcji, a nie bezpośrednio po nim. W tym wypadku zarówno główny arbiter, jak i sędziowie VAR uznali, iż ręka miała bezpośredni wpływ na zdobycie bramki.
Mimo to Guler i tak ma powody do zadowolenia. Dzięki jego trafieniu z 37. minuty oraz bramce Viniciusa Juniora Real wygrał 2:1. Pomocnik otrzymał także tytuł MVP meczu.


Przed Wami najnowszy Magazyn.Sport.pl! Polscy koszykarze zagrają w Katowicach o mistrzostwo Europy. Korespondenci Sport.pl czuwają, a już teraz mamy oryginalny starter pack kibica basketu. Ekskluzywne wywiady, odważne felietony i opinie przeczytasz >> TU
Idź do oryginalnego materiału