Była 95. minuta. Trenerzy skoczyli sobie do gardeł. "Musieli go trzymać w pięciu"

59 minut temu
Milan ma za sobą pełne emocji spotkanie ligowe z Lazio na San Siro. W doliczonym czasie gry miała miejsce kontrowersyjna sytuacja w polu karnym gospodarzy, która wywołała lawinę. Z boiska wyleciał Massimiliano Allegri, który przed zejściem do tunelu starł się z członkiem sztabu rywali. A po meczu Lazio zaprotestowało przeciwko decyzji sędziego.
Milan pod wodzą Massimiliano Allegriego znów zgłasza mistrzowskie aspiracje. Chciał je potwierdzić w sobotnim meczu ligowym z Lazio na San Siro, który zakończył się w atmosferze skandalu z 58-letnim trenerem w jednej z głównych ról.

REKLAMA







Zobacz wideo Kosecki szczerze o kapitanie Legii: Był niesamowity, miał jaja ze stali



Milan zadrżał w 95. minucie meczu z Lazio. Massimiliano Allegri wyrzucony z boiska
W piątej minucie doliczonego czasu gry, przy prowadzeniu gospodarzy 1:0 (gol Rafaela Leao w 51. minucie), Lazio wyprowadziło atak zakończony strzałem Alessio Romagnolego. Piłka trafiła w rękę Strahinji Pavlovicia, po czym wyszła za linię końcową. Początkowo sędzia Giuseppe Collu wskazał rzut rożny, ale potem dostał sygnał od VAR-u o możliwych nieprawidłowościach.


Po chwili Collu zaczął biec w kierunku linii bocznej, jakby chciał zobaczyć powtórkę na monitorze. Jednak najpierw porozmawiał z arbitrem technicznym, a potem zaczął dyskutować z Allegrim, któremu pokazał czerwoną kartkę. "Wpadł we wściekłość, wymachiwał rękami i krzyczał na technicznego, z pewnością przekraczając granice tolerancji" - relacjonowała "La Gazzetta dello Sport".
Schodząc do szatni, 58-latek wdał się w pyskówkę z Marco Iannim, asystentem szkoleniowca Lazio Maurizio Sarriego. Ianniemu puściły nerwy i po chwili on też został wyrzucony z ławki trenerskiej. "Był wściekły i chce zaatakować Maxa po krótkiej, ale wyraźnie intensywnej wymianie zdań. Musieli go trzymać w pięciu, aby uniknąć konfrontacji fizycznej, która mógłby się skończyć bardzo źle" - czytamy w "LGdS".


Na murawie wybuchła awantura. Dopiero po jej zakończeniu sędzia Collu sprawdził na powtórce kontrowersyjną sytuację z Pavloviciem. Jaki był werdykt? Wznowienie gry przez Milan, bowiem Serb miał być w tej akcji faulowany przez Adama Marusicia. Później wynik już się nie zmienił.









Lazio milczało po meczu z Milanem. Massimiliano Allegri ujawnia, co powiedział sędziemu
Lazio było oburzone, przez co po meczu urządziło ciszę medialną, a trener i zawodnicy zeszli z boiska bez udzielania wywiadów. Jedyny "komunikat" ukazał się na profilu klubu w serwisie X o godz. 23:46. "Żałujemy, iż nie mogliśmy pójść do sali konferencyjnej, ale obrazki mówią same za siebie" - przekazano, dołączając wideo z kontrowersyjną sytuacją.






Na konferencji stawił się za to Allegri, który wyjawił, jakie jego słowa spowodowały wyciągnięcie przez Collu czerwonej kartki. - Był też sędzią meczu pierwszej kolejki z Cremonese (pokonało Milan 2:1 - red.), więc powiedziałem po prostu: "Za każdym razem, gdy tam jesteś, zawsze panuje chaos". W tym zamieszaniu naturalną decyzją było dla niego podjęcie takiej decyzji, wcale go nie uraziłem - powiedział 58-latek (cytat za "LGdS").
Sprawdź również: Tak Łukasz Piszczek mówi o sytuacji w reprezentacji Polski
Dzięki zwycięstwu nad Lazio Milan został liderem Serie A (28 pkt). Jednak jeszcze w tej kolejce może zostać wyprzedzony przez Romę (27 pkt) lub Napoli (25 pkt) - te dwa zespoły zagrają ze sobą w niedzielę o godz. 20:45.



Najnowszy Magazyn.Sport.pl już jest! Polscy skoczkowie zaczynają sezon olimpijski, a eksperci Sport.pl opisują różne konteksty nadchodzącej rywalizacji. Pogłębione analizy, komentarze, historie i kapitalne wywiady przeczytasz >> TU
Idź do oryginalnego materiału