Zachowanie Flicka wstrząsnęło fanami Barcelony. Oto co powiedział mu Raphinha

1 godzina temu
FC Barcelona po fatalnym występie w Lidze Mistrzów wróciła na zwycięską ścieżkę. Chociaż styl gry Dumy Katalonii nie zachwycił, a wynik do ostatnich chwil był sprawą otwartą, to Deportivo Alaves opuściło Camp Nou bez zdobyczy punktowej. Po meczu kamery uchwyciły zatroskanego Hansiego Flicka. Podszedł do niego Raphinha i panowie wymienili między sobą kilka zdań. Wiadomo już, co było tematem rozmowy.
FC Barcelona pokonała w sobotnie popołudnie Deportivo Alaves, choć nie obyło się bez problemów. Goście zszokowali Camp Nou już w pierwszej minucie, wychodząc na niespodziewane prowadzenie. Jeszcze do przerwy losy meczu odwrócili Lamine Yamal oraz Dani Olmo, a zwycięstwo w ostatniej minucie przypieczętował swoją drugą bramką Olmo. Pomimo wygranej, trener Dumy Katalonii wyglądał na wyjątkowo zatroskanego.

REKLAMA







Zobacz wideo Kto winny kryzysowi Legii? Kosecki: Za mało odpowiedzialności ponoszą piłkarze



Pomeczową rozmowę między Raphinhą a Hansim Flickiem opisał na łamach Sport.pl Norbert Amlicki. "Na ławce rezerwowych siedział sam Hansi Flick z bardzo ponurą miną. Wyglądał na bardzo zdenerwowanego i zestresowanego. (...) Chwilę później widać, jak do Niemca podchodzi Raphinha, opiera się o podłokietniki i schyla się do trenera, zadając mu pytania." - czytamy.


Wielu kibiców było zaniepokojonych stanem szkoleniowca Barcelony. "Stres zaczyna go przytłaczać", "Ma najtrudniejszą pracę na świecie", "Nigdy nie widziałem Flicka w takim stanie, naprawdę się o niego martwię", "Ten film naprawdę mnie poruszył. Co jest nie tak z Hansim?" - takie komentarze można było zobaczyć.
Raphinha do Flicka: będziemy lepsi
Po meczu Niemiec zdradził, co było tematem rozmowy. Jego słowa zacytował Fabrizio Romano. "Po ostatnim gwizdku Raphinha mówił mi to samo, co ja ostatnio powiedziałem: Poprawimy się. W najbliższych meczach będziemy grać o wiele lepiej". Hansi Flick zareagował tak po wtorkowej porażce w Lidze Mistrzów. Chelsea w pełni zasłużenie wygrała 3:0. W sobotę podopieczni niemieckiego szkoleniowca faktycznie spisali się lepiej, ale do ideału wciąż jest bardzo daleko.








FC Barcelona po wczorajszym zwycięstwie nad Deportivo Alaves wróciła na fotel lidera ligi hiszpańskiej. Duma Katalonii ma dwa punkty przewagi nad Realem, jednak swój mecz 14. kolejki Królewscy rozegrają dopiero dzisiaj. Podopieczni Xabiego Alonso będą chcieli przełamać serię dwóch remisów, pokonując na wyjeździe Gironę.
Idź do oryginalnego materiału