W Polsce była noc, gdy Messi przechodził do historii. Jest największy

1 godzina temu
Leo Messi i Inter Miami coraz bliżej upragnionego trofeum. W niedzielną noc drużyna rozgromiła na własnym stadionie New York City FC aż 5:1 i została mistrzem Konferencji Wschodniej MLS, a sam Argentyńczyk przeszedł do historii. Choć gola nie strzelił, to dokonał czegoś wielkiego. Do pełni szczęścia Messiemu i spółce brakuje już tylko jednej wygranej.
Leo Messi dołączył do Interu Miami latem 2023 roku. Wówczas drużyna znajdowała się w sporym kryzysie. Argentyńczyk pomógł jej z niego wyjść i sprawił, iż stała się naprawdę konkurencyjna. Mistrzostwa MLS zdobyć się jednak nie udało. Ba, ani razu nie była temu bliska. Kolejna szansa nadarzyła się w tym sezonie. I wydaje się, iż Messi i spółka są w stanie ją wykorzystać. Mogą wywalczyć upragnione trofeum. Został już tylko jeden krok, a adekwatnie jeden mecz.


REKLAMA


Zobacz wideo Kosecki szczerze o kapitanie Legii: Był niesamowity, miał jaja ze stali


Leo Messi i Inter Miami mistrzami Konferencji Wschodniej MLS! Argentyńczyk przeszedł do historii
W nocy z soboty na niedzielę Inter Miami rywalizował z New York City FC w półfinale play-off. Faworytem był zespół Messiego i z tej roli wywiązał się śpiewająco. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 2:1 dla ekipy z Miami po dwóch golach Tadeo Allende. W drugiej partii piłkarz dołożył jeszcze jedno trafienie. Piłkę w siatce New York City umieścili również Telasco Segovia i Mateo Silvetti. Tym samym Inter został mistrzem Konferencji Wschodniej! Messiemu trafienia zaliczyć się nie udało, ale i tak zapisał się w protokole meczowym i przeszedł do historii. Co takiego zrobił Argentyńczyk?


Zaliczył asystę przy trzeciej bramce dla Interu. Było to jego 23. ostatnie podanie w tym sezonie we wszystkich rozgrywkach, a także 405. w karierze. Tym samym wyprzedził jedną z największych legend futbolu w statystyce asyst i został samodzielnym liderem. Mowa o Ferencu Puskasie. Węgier miał ich na koncie 404. Na trzecim miejscu jest Pele - 369 asyst. Messi został więc najlepszy w historii i w najbliższym czasie nikt nie będzie miał choćby szans, by mu zagrozić. Tym bardziej iż Argentyńczyk wciąż pozostaje aktywny i może śrubować rekord.


Pozostał już tylko jeden mecz...
W tym sezonie asystę może dołożyć jeszcze w jednym meczu. Tym najważniejszym. Przed Interem i Messim finał MLS. Czy wywalczą pierwszy w historii tytuł? Ich rywalem będzie Vancouver Whitecaps FC, triumfator Konferencji Zachodniej. Decydujące o trofeum spotkanie zaplanowano na sobotę 6 grudnia na godzinę 20:30 czasu polskiego. Dla obu drużyn ewentualny tytuł będzie pierwszym w historii.
Zobacz też: Krychowiak wyłożył karty na stół ws. Nawrockiego. Wystarczyło jedno słowo.


Można spodziewać się, iż Messi wystąpi w finale już od pierwszych minut. W końcu prezentuje się znakomicie w tym sezonie i to głównie dzięki niemu zespół dotarł tak daleko. W tej kampanii MLS wystąpił 33-krotnie. Udało mu się zdobyć aż 35 bramek i 21 asyst.
Idź do oryginalnego materiału